Warning: fopen(/home/patryk/public_html/blog/wp-content/backup/.htaccess) [function.fopen]: failed to open stream: No such file or directory in /www/global/qatryk/wp-content/plugins/backupwordpress/functions.php on line 377
Cannot open file (/home/patryk/public_html/blog/wp-content/backup/.htaccess)
Warning: fwrite(): supplied argument is not a valid stream resource in /www/global/qatryk/wp-content/plugins/backupwordpress/functions.php on line 381
Cannot write to file (/home/patryk/public_html/blog/wp-content/backup/.htaccess)
Warning: fclose(): supplied argument is not a valid stream resource in /www/global/qatryk/wp-content/plugins/backupwordpress/functions.php on line 385
2006 sierpień Archiwa » Qatrykowe boje

Archiwa dla sierpień, 2006

gwiazdki

Muszę się w końcu zebrać, wrzucić kilka zdjęć i napisać coś o tym rejsie.
Narazie jednak siedząc w pracy przejrzałem statystyki gwiazdek. Odkryłem iż ktoś bardzo lubi stawiać mi jedynki za najmniejsze słowa krytyki względem opisywanych poniżej chujków a gdy napisze choć jedno słowo pochwały które skrycie ale czasem mi się zdarzy zaraz dostaje 4 gwiazdki. I wszystko byłoby oki bo do tego to ma służyć ale dziś gdy zobaczyłem że i poprzedni temat został przez tą osobe oceniony na 1 gwiazdke to zacząłem zastanawiać się jak zbanować debila. Tak, kimkolwiek jesteś anonimowy jednogwiazdkowcu jesteś debil. Nie dla tego że nie podobają ci się moje poglądy. Nie dlatego że twoje zdanie jest inne od mojego. Z tego się cieszę. Jesteś debil bo razi cię jak nazywa się prawicowe kurestwo kurestwem. Co innego gdy powiem o kurestwach lewaków wtedy wszystko jest w porządku. Jakim trzeba być małym i głupim człowieczkiem by nie nazwać kurestwem obsrywanie takich ikon jak Kuroń, Herbert a nawet Bartoszewski. Jakże trzeba być przesiąkniętym do szpiku kości nienawiścią do ludzi którzy swoim życiem udowadniają że liczy się człowiek, liczy się życie tu i teraz, a nie jakieś pierdolone dyrdymały o aniołkach. Jakim trzeba być pojebanym hipokrytą aby w imię boga najświętszego i jego wszechogarniającego miłosierdzia siedzieć w domku i przyklaskiwać palantom o dupach płaskich jak patelnia od siedzenia na stołkach którzy w imię tego samego dobra i prawdy spływającej od wszechmocnego śmią obrzygiwać tych którzy potrafili żyć i walczyć a przy tym pozostać ludzmi. Ciekaw jestem jak ty debilny jednogwiazdkowcu zachowałby się gdyby pałami próbowano cie złamać. Zapewne powiedziałbyś mi że byłbyś nieugięty, nie powiedział ani słowa i splunął oprawcy w twarz. Coś bym na ten temat napisał ale jakoś odeszły mi chęci i szkoda mi słów.
Dwie rady ode mnie dla ciebie:
- najpierw udowodnij swoim zyciem że masz prawo do oceniania krytycznie innych, a przede wszystkim spróbuj znaleźć u swoich idoli cokolwiek na potwierdzenie przekonania ich i twojego że mogą wpierdalać się i oceniać życie innych.
-a jak ci się nie podoba co pisze to po prostu wypierdalaj.

12345 1 głos(ów), średnia: 3
Loading ... Loading ...

Komentarz

Głupie chujki

Ten kraj jest chory. Choćby nie wiem jak bardzo człowiek chciał być najdalej tego syfu to zewsząd dopadnie go banda głupich chujków z kompleksem małego penisa.
Krok po kroczku zrobimy z narodu debili bandę jeszcze większych debili bez żadnych świętości. Zburzymy autorytety od tych największych po najmniejsze. Staram się tego wszystkiego nie słuchać dzięki czemu pewnie o wielu rzeczach nie wiem.
Ale i na to jest sposób: można przypierdolić się do kogoś kto nie żyje, nie ma jak się bronić a życiem udowodnił że nawet jakby mógł to by obsrał tych maluczkich z małymi fiutkami. Wtedy inne zasrańce tak dla sportu zaczną krzyczeć, a że motłoch już wie że zasrańcom wierzyć nie można bo to kłamcy i masoni a napewno żydolichwa to kolejny łżeautorytecik można sobie sponiewierać.
Wszystkim pierdolonym chujką wpierdalającym się w życiorysy życze przesiedzenia 9 lat na dołku, katowania przez organy łaskawej władzy i życia w ciągłym strachu.
Dobrze że nie było mnie jak kutasy przypierdalały się do Herberta, bo Kuroń choć pomnikiem będzie dla mnie zawsze to z jego mądrościami na temat życia w wolności nie do końca pogodzić się mogę a co za tym idzie reakcją może być ino tylko ten króciutki wywodzik.

Katolicki sposób pojmowania moralności oznacza że jak ktoś obrzuci cię błotem to musisz udowodnić że sam żeś nie wlazł w bagno. Chujki mogą mówić o tobie co im się w tych popapranych łbach na synapsach zanikających połączeń neuronowych spieło a ty się palancie coś całe życie uczciwym starał być z tego tłumacz. Pierdolona banda chujków z małymi kutaskami.
A jak mi ktoś powie że to nie dzięki naczelnemu chujkowi i drugiemu jeszcze bardziej zakompleksionemu fiutkowi to “zakurwie z laćka i poprawie z kopyta”. Bo na popaprańców co tak myślą nic innego nie zadziała.

Tym wkurwieniem niniejszym kończe w tym miejsu wypluwanie moich frustracji związanych z chujkami o małych przyrodzeniach. Nie będę na palantów nerwów tracił a przede wszystkim zaśmiecał se strony. Prawodopodobnie poszukam innego miejsca do wypluwania tego wkurwienia, o czym nie omieszkam wspomnieć.

A miało być tak pięknie… miałem napisać jak rejs minął i co ciekawego moja skromna osoba zobaczyła i przeżyła. Nic to. Jeszcze przyjdzie na to czas. Jak to mawiają hiszpanie: maniana.

12345 4 głos(ów), średnia: 3.75
Loading ... Loading ...

Komentarzy

Ajm bak i co z tego wynika

No i wróciłem. Miałem popisać coś w trakcie ale jak wiadomo nie popisałem. Nie to że nie było możliwości. Były, po prostu miałem przez 3 tygodnie permanentne obrzydzenie do klawiatury, a komputra używałem wyłącznie do podłączania do niego od czasu do czasu aparatu fotograficznego.
Jak było, ktoś spyta. A jak mogło być. Banalne pytanie, banalna odpowiedz.

Najpiękniejszy w całej wyprawie był permanentny stan zawieszenia w czasie. Będąc na środku morza, kompletnie nic nie znaczy data, dzień tygodnia. Ewentualnie godzina się przydaje, ale jedynie do tego aby wiedzieć ile jeszcze wachty trzeba ścierpieć, albo ile czasu do wachty pozostało.

Wspaniałe jest też to że można stać się na ten czas kimś innym. Albo raczej wybebeszyć na zewnątrz całego siebie. Mieć w dupie wszystko wkoło, i śmiało pogrążyć się w zachwycie. Wymyślić, postanowić, poczuć. Z taką siłą z jaką na co dzień ciężko byłoby żyć.
Śmiało można pokazać światu że się go kocha i nienawidzi, i w żaden sposób nie stoi to w najmniejszym konflikcie. Można na chwile pokochać a wracając zobojętnieć.

Czasem także zdarzy się że w swej przenikliwości a raczej przy przekonaniu o swej nieomylności i wszechwiedzy o ludziach, znajdzie się ktoś kto się wyłamie i podda w ten sposób te zadufanie wielkiemu zastanowieniu. I choć tak prosto na morzu sprawdzić człowieka jak spisuje się jako trybik a z tego wnioskować jak funkcjonuje jako indywiduum, to cały zachwyt nad ludźmi powstaje gdy mogę powiedzieć sobie że się myliłem.
I najmilszy jest stan gdy po tym rozczarowaniu nad swoim wyobrażeniem świata przychodzi budować od początku. Znowu obserwować i wyciągać nowe zaskakujące wnioski - o tym kimś ale przede wszystkim o sobie.

I najpiękniejsze w całym tym odizolowaniu i osamotnieniu które sobie zafundowałem na 50 osobowym okręcie jest gdy rzeczy normalnie nie do pogodzenia, sprzeczne jak smutek i szczęście stają się czymś zwykłym a przy tym tak jasno współgrającym i przynoszącym spokój i jakoś wyimaginowaną normalność.

A później trzeba wrócić, zapomnieć i tylko niewielkim echem w zakamarkach pamięci odbijają się te fajne chwile, które na co dzień na twarz przynoszą uśmiech.

No dobra rzeczywistość czeka… W następnym odcinku troszkę bardziej “zrozumiały” opis tego co się działo.

12345 1 głos(ów), średnia: 5
Loading ... Loading ...

Komentarz

Zyje

Wlasnie wyladowalem w jakims pipidowku obok Lizbony. Klawiatura nie ma polskiej czcionki, ja nie ma czasu bo caly czas zajmuje sie tym.
Pewnie jak dotre do LaCoruny bede mial czas aby cos tu wrzucic konkretnego. Np jak pieknie sie opalilem. tzn opalilem stopy, albo raczej czesc wystajaca spomiedzy sandalow.
Nic to wlasnie pan portugalczyk mowi ze mam konczy, wiec se ide.

12345 1 głos(ów), średnia: 3
Loading ... Loading ...

Komentarzy