A jakby tak zrobić że ci co chcą rządów PiSu przez PiS byli rządzeni, a ci co chcą PO przez PO, albo ci co chcą LSD to przez LSD.
Takie Stany Zjednoczone Mentalne. Odrębny budżet takich światopoglądowych autonomii. Ci co za PiS płacą do kieszeni pisu, ci co za PO płacą do kieszeni PO. Wybory też odrębne według tego jak taka autonomia sobie wymyśli - może sobie nawet mieć i króla - do wyboru do koloru. Prawo byłoby chyba niezła zagwostką, ale przecież juz i teraz obowiązują umowy międzynarodowe które uspójniają prawo i gdziekolwiek by się nie było podlega się właściwie tym samym prawom. Nad tym trzeba byłoby pomyśleć. Nad współpracą takich organów jak policja też. Tylko żeby nikt źle nie zrozumiał - bez jakiś przesiedleń - od tak jak jest teraz tylko haracz w postaci podatków i wszelkie wymagania co do pomocy socjalnej kierujemy tylko do swoich. Przecież nie ma problemu w tym aby obywatel PIS mieszkał obok obywatela PO.
Pomijając fakt że ci co by chcieli PiS, SO i tego… no… lotniczego pogotowia to by za żadne skarby nie pozwolili żeby ci co ich nie lubią nie byli pod ich władzą bo nie mieli by wtedy na kim żerować i kogo okradać, to ciekaw jestem po jakim czasie straciliby zupełnie zaufanie swych popleczników.
Długo trzeba by było rozmyślać jak takie autonomie pogodzić i prawdopodobnie za blisko temu do Utopii, chodzi jednak o ciekawość, postawienie na wadze i porównanie kierunków myślenia w jednym czasie. Która część społeczeństwa cieszyłaby się życiem a która popadała w jeszcze większą bide i frustracje.
A poddał mi właściwie tę myśl pan prezes tymi słowami:
Rok 2006, to najlepszy rok ostatniego 17-lecia. Mamy powody do dumy. Mają powody do dumy ci wszyscy, którzy poprali w ostatnich wyborach ideę zmian, poparli Prawo i Sprawiedliwość.
Czyli ja nie powinienem być dumny. W sumie nie jestem, ale jakbym chciał to zgodnie ze słowami prezesa nie mogę. Czyli tak właściwie z tych słów wynika że ktoś kto poparł PIS jest ode mnie lepszy. No a w końcu w konstytucji mamy zapisane zdaje się że lepszych nie ma. Czyli wnioskując dalej według logiki tego pana, żyje tak naprawdę w nie swoim państwie bo nie jestem tu jako łżeidota mile widziane. To co mam wyjechać? Zapewne razem z tymi innymi palantami co to nie są dumni bo nie głosowali na PIS.
Tylko że wtedy na ziemi między Bałtykiem a Tatrami według mnie to już tylko popioły i gruz, co dla mi podobnych nie za bardzo jest fajną perspektywą. No juz taki jakiś sentymentalny jestem. Nic nie poradzę. Dlatego proponuje kompromis. Ja się nie będę wpieprzał w wasze sprawy - rządźcie sobie jak chcecie, ale za to nie będę wam płacił haraczu, dzięki temu nie będę korzystał z waszych wątpliwych socjalnych pierdół typu berecikowe, opieka zdrowotna i jeszcze kilka.
Po prostu wkładam do korytka temu komu mi się podoba a nie temu kto podoba się moim sąsiadom. Jak mnie zawiedzie przesiadam się na inne korytko do którego będę wrzucał. Nie uczciwsze?
No tak tylko że zapomniałem że takie pojęcia są tak płynne że bardziej zrozumiała jest teoria względności (ogólna).

Loading ...
Opublikowany czwartek, 28 wrzesień 2006 .
Prezydent Lech Kaczyński zapewnił, że Polska - w której tylko silni i bogaci mają coś do powiedzenia - nie powstanie. Jak podkreślił, z wizją takiej Polski będzie “otwarcie walczył”.
Czyli przekładając na ludzki - nieudacznicy i biedacy powinni mieć do gadania więcej niż ci którym coś w życiu udaje się osiągnąć. Czyli najważniejsze aby było biednie i nędznie, a bogaci to zakała. Biedakami przecież łatwiej sterować. Nie jest i nie będzie ważne coby nie było tych biednych i nieudaczników, najważniejsze żeby oni mogli swoje powiedzieć. A co, to my już im podpowiemy byle było ich jak najwięcej.
Miałem nie pisać ale jakoś się nie mogłem powstrzymać.
I do cholery może mi ktoś powie kto to jest ten znakomity analityk polskiej sceny politycznej o którym mówił nasz obrońca rzeczYpospolitej czwartej? Obrońca do końca… jego albo jej.. przy czym to drugie zaczyna mi się wydawać coraz bardziej prawdopodobne… i to bez numerku…

Loading ...
Nienawidzę kurestwa i nieuczciwości. Niezależnie z której strony. Moje poglądy pasują w Polsce jak pięść do oka - nie za wielu ludzi potrafi tu je prawdopodobnie zrozumieć, i nie za wielu pewnie je podziela. Szkoda że nie zacząłem pisać tych wszystkich wypocin pare lat temu. Nikt by wtedy nie mógł mi imputować lewactwa (choć i tak mało co kto tu zagląda i to robi, jedynie ja czasem gdy sobie przeczytam te moje bredzenia mam w dużej mierze takie wrażenie).
Co tu gadać… polecam przeczytać ostatnią notkę u gości pod których wszystkimi wypocinami (o wiele lepszymi od moich) mogę się podpisać moją mańkucką ręką. Ona po raz kolejny wyjmuje mi słowa z ust, ino trochę lepiej układa je w zdania.
Pod notką “No pasaran” pojawił się ten komentarz. I być może ten gość ma racje, ale czy ja gdzieś powiedziałem że tak nie jest? Oczywiście sceptycznie podchodzę do takich spiskowych teorii ale co ja tam mogę wiedzieć. Dowodów nie ma w przeciwieństwie do begerowych filmów i w tym tkwi sedno.
Kraść trzeba umić - jak okradną mnie tak że się będę z tego cieszył nie ma sprawy. Dałem się nabrać i mi wesoło i oki. Gdy jednak ktoś mi w perfidny sposób robi świństwo i jeszcze wmawia żem sam jestem tego winien to na to zawsze będę się wkurwiał i zgody na to nie dam. Choćbym miał na tym stracić jeszcze więcej.
Jedno co wiem że nigdy nie będę pieprzonym trybikiem w żadnej machinie. Bo każda machina jest bezduszna i nie wie co to uczciwość. A to słowo szanuje najbardziej (od razu powiem że nie zawsze tak miałem). Machiny wojenne niech zabiorą sobie patriotyzm - każdemu kto tknie brudnymi łapskami uczciwości nacharcham w ryj, a jak powie że deszcz pada powtórzę. I to nie chodzi o to że nie należy kraść, oszukiwać i kombinować. Od tego żeby za to potępiać ludzi jestem daleki. A co jest uczciwością odpowiedz sobie sam drogi czytelniku.
Koniec na dzisiaj i pewnie na kilka dni, bo za dużo jak na jeden dzień bredni tu nawypisywałem.

Loading ...
Tak moi drodzy naczelny buc o godzinie 8 wypowiedział wojne. Aby ten manifest był dobitny zaprzągł do swej machiny arsenał w postaci odzyskanego telewizora. Najpierw zajebiście oiektywne wiadomości, a teraz zajebiscie bezstronna i obiektywna dyskusja w programie gdzie sym lizodupstwem wykazać się mogą dwa pachołki w postaci pani i pana.
Wyciągnięto oczywiście wspaniałe dzieło Kurskiego “Nocną Zmiane”. Tylko debile mogą uważać że ten film pokazuje zdrade i kupczenie stołkami. Zacznijmy choćby od tego że nikt tam ich ukrytą kamerą nie filmował. A co to znaczy? A tylko to że dali to sfilmować. A po co? Że może na pamiątke sobie chcieli mieć jak to wydymali Olszewskiego. Otóź ten film jedynie przedstawia jak opozycja dogaduje się aby obalić rząd. I to jest normalne w demokracji. Tym bardziej że przy świetle kamery i prosto do jej obiektywu, tak aby wszyscy mogli to potem zobaczyć. Zresztą ktoś u naczelnego piewcy prawdy w internecie napisał kilka innych ciekawych argumentów, zapraszam tu.
Wałkując dalej. Komunistyczną metodą było ględzenie o tym jak jest pięknie gdy wszystko się waliło, o tym że osiągamy same sukcesy gdy wszystko w koło było jedną wielką porażką, a przede wszystkim wykręcanie kota ogonem gdy fakty, czyste fakty demaskowały kurestwa władzy. Uczeń Kaczyński przerósł w propagandzie i zakłamaniu mistrzów Gomułke, Urbana czy Gebelsa.
Cobyście kłamliwi zacofańcy intelektualni, na tej wojnie wszystkie kończyny potracili.
!No pasaran!

Loading ...
!No pasaran!
Ja nie żyje w bajce - wiem że takie skurwysyństwa miały miejsce i mieć będą. Chodzi o co innego, o fakt że dali się za rączke złąpać i mówią jeszcze że to nie ich rączka. I jak to się ma do słów o uczciwości, o skończeniu z kolesiostwem, o oczyszczeniu polskiego syfu w którym wszystko można załatwić za kase i stołki. Najbardziej śmieszne są te szare ludziki którzy tak brzydzą się tym co robiły komuchy i inne obrzydliwe liberał. Za wszelką cene chcą wykosić tamtych skurwysynów, w żaden sposób nie dopuszczając do myśli że wymieniają ich na jeszcze większych fiutów. Napluli im w twarz a oni mówią że deszcz pada. Że prowokacja TVN Lepera i Tuska. No jasne że prowokacja. Tylko że w ten dołek sami wpadli, na własne życzenie. Dali się wrobić i każdy kto miałby choćby odrobine uczciwości przyznałby się do winy. Ale nie to nie ich ręka. Już powiedziałem - w łeb bym sobie strzelił. Bo ważniejsze jest coby Jezusek wisił w każdym miejscu, żeby geje nie chodziły po ulicach, coby nikt nie śmiał robić interesów na polskiej ziemi, żeby nikt nie śmiał wykorzystywać głupoty polaczków. Sram na to że tak się dzieje i pewnie niejednokrotnie jeszcze lepsze targi odchodziły. Jak się kombinuje trzeba znać ryzyko i umieć je minimalizować. A jak się wpadnie umieć z twarzą się do tego przyznać.
Cała sytuacja przypomina mi wielokrotnie widziane w telewizorze prowadzanie bandytów. Zauważyliście że jak Policja prowadzi takiego bandziora to on jak może se twarz zasłania. Jak małe dziecko. I to samo robią teraz ci panowi z pisuaru.
Najśmieszniejsza jest ta ich pieprzona hipokryzja - jak inni robią to na kare śmierci conajmniej zasługują, jak my to to są normalne mechanizmy demokracji.
Skurwysyństwo a tym bardziej brak hamulców i brak honoru, z której strony by nie przyszło zasługuje na lincz. Cwaniactwa nie znosze tym bardziej gdy ktoś nie umie go dobrze kamuflować.
No pasaran panowie!

Loading ...

Loading ...
Wzorce mamy z przed prawie 20 laty, i co tu się dziwić że tak wygląda to i teraz. Tak pewnie wyglądały zresztą ostatnie lata. A o czym mowa. Właśnie obejrzałem sobie “Teraz my”. Ładne filmiki puszczali. Rywin z Michnikiem na słynnym nagraniu gadali przy tym co zobaczyłem o wyprawie na Marsa. Tzn. jak jakiś pisuar będzie próbował wykręcić kota ogonem i mu się to uda to tamta rozmowa faktycznie była o ufoludkach.
Przy całym zrozumieniu rozgrywek politycznych które muszą być brudne i opierać się na handlu, to jest poprostu skurwysyństwo. Stratego popełnił błąd. Węgry to przy tym mały pikuś ale u nas nikt na ulice nie wyjdzie.
Pierdolone skurwysyny. W dupie mam to czy z własnej kieszeni by wyjeli i dali na te lepperowe weksle. W dupie mam czy by za kase przekonali kogoś by głosował jak chcą. Ich sumienie. Ale do kurwy nędzy, handlowanie moją osobą, wyjmowanie mi na skurwysyństwo pieniędzy z kieszeni, dawanie stołków z których obdarowani idioci mieli by mną rządzić jest najgorszym z rodzajów kurestwa i bandytyzmu.
(o kurwach i kilku jeszcze innych ważnych sprawach tutaj)
Ciekaw jestem co powiedzą mi te ciule stąd - jak wytumaczą swoje lizanie dup skurwysyną. Bo to że dwóch panów zostało nagranych to mały pikuś. Jak ktoś mi zacznie wmawiać że nikt nic o tym nie wiedział, że to była taka sobie samowolka a pisuar jest uczciwy to jedyne na co zasłuży to ciepły mocz.
Aż się gadać nie chce.
Jutro na stronie “Teraz My” mają być opublikowane filmy. Pewnie się nie będzie można połączyć, ale w miare szybko pojawią się na innych serwisach o czym jeszcze po komentarzach jakie jutro usłysze, i łumaczeniach ciuli o kurestwie i bandydtce swoich kolesi, napewno napisze. Strasznie jestem cieka reakcji.
W łeb bym sobie strzelił jakbym coś takiego zrobił. Prawo i Sprawiedliwość. Gówno i Kurestwo.

Loading ...
Chcesz być dobrym żeglarzem musisz nauczyć się przewidywać. I to tak aby być przygotowanym na każdą ewentualność. Wykorzystać najdrobniejszy podmuch ale także najgroźniejszy szkwał który bez wcześniejszego przygotowania byłby zapewne ostatnim podmuchem w żaglach. Oczywiście bycie dobrym strategiem do żeglowania nie wystarczy, i jedynie w tym obszarze możemy je porównywać z polityką. I na tym się skupie.
Wbrew wszystkiemu co sadzę o braciach (jak to pięknie ostatnim czasem ujmuję niedoszły premier z Krakowa), jednego nikt im nie odmawia (a szczególnie jednemu) - doskonałego planowania swoich ruchów. I to nie planowania na dwa dni do przodu, o którym wszyscy wiedzą. On potrafi w jakiś niesamowity sposób przewidzieć co stanie się w ciągu kilku miesięcy, jakie ruchy wywołają jakie reakcje i jak osłabić przeciwnika pseudodziałaniami przygotowując sobie grunt do działań zamierzonych.
Śmiem przypuszczać iż np. Jarek gdy wystawił Marcinkiewicza na premiera już wtedy wiedział że Kazio będzie prezydentem Warszawy. Ba nawet sam robił wszystko aby liberalna Warszawa poczuła że Kazio tak naprawdę dobrze pasuje do tej Warszawskiej elitki ze wsi. Albo taki Macierewicz - swoimi durnymi słowami prawdopodobnie o wiele lepiej odciągnie zainteresowanie mediów wszelkimi działaniami wymiany w służbach specjalnych komunistycznych agentów na pisuarowych mudżahedinów żądnych krwi komuchów i kapitalistów, niż jakaś niezbyt kontrowersyjna postać.
O wiele łatwiej jest tworzyć zgodnie ze standardami zwalczanej epoki struktury kontroli wszystkich i wszystkiego, gdy dla głupich mediów rzuci się na pożarcie jakiegoś Macierewicza, albo Fotyge, albo jeszcze innych Zawiszy czy Kurskich. Działania pozorne i kontrowersyjne to grunt w robieniu rzeczy na których nie koniecznie mamy ochotę aby skupiało się zainteresowanie mediów.
Strategiczne myślenie łączy się w dużej mierze z tworzeniem marki i wizerunkiem. Co z tego że w naszych łże głowach tkwi obraz zawłaszczania naszej wolności i okradania naszych kieszeni (bo przecież żeby nikt mnie nie brał za lewego dziada - to co było wcześniej do bajki też miało daleko) który w ostatnim czasie potęguje się coraz bardziej. Co z tego że widząc przed wyborami szanse na zwrot i w końcu obranie należnego kierunku, staje przed faktem iż zwrotu nie będzie a raczej powrotny kurs na dobrze znane socjalistyczne drogi. No i stoją takie łże kadłubki jak ja z rozdziawioną gębą bo nie za bardzo wiedzą jak się w takiej sytuacji odnaleźć, bo przecież miało być tak pięknie…
Najgorsze jest to że to wcale nie wina Kaczyńskich. To wina tego że ludzie w moim kraju mają w mózgach zamiast szarych komórek wyryte przez historie jak w jaskiniach dwa zdania, a raczej równoważniki: “Mi się należy” i “Sąsiad to skurwysyn”. Ot cała filozofia Polaka. Na niej zbił kapitał każdy polityk odpowiednio manipulując hasełkami - Lepper dla tych co w podstawówce zajmowali się zamiast nauką gnojówką, Tusk dla tych co przyjechali z tej wsi do miasta na studia i tak już zostali myśląc że wszystkie rozumy świata automatycznie z papierkiem i posadką w jakiejś dobrej firmie zjedli.
I Kaczyński również to wykorzystał z tym że jego strategia ciągle ewoluuje, ciągle szuka nowych rozwiązań, ciągle nie daje się zatrzymać szaremu człowiekowi żeby mógł spróbować przeanalizować rzeczywistość a igrzyska trwają non stop żebyś nie myślał o głodzie, chłodzie i smrodzie.
Prawda jest taka że gdyby w końcu te wyryte hasła w jakiś sposób wymazać z łbów Polaków prawdopodobnie i igrzyska musiały by wyglądać trochę inaczej. I wtedy pewnie Kaczyńscy też inaczej by je prowadzili - w innym wypadku odeszliby w polityczny niebyt a o tym chyba żaden co się raz dorwał do koryta nie marzy.
Ale jak walczyć? Ano tak jak mówił Kuroń: “Nie palcie komitetów, zakładajcie własne”. Nie gadać ciągle o tym co robią pisuary. Pokazywać ludziom że jest wiele lepszych dróg jakimi mogłaby iść rzeczywistość. Pokazywać że to jaka będzie przyszłość ludzi powinna zależeć tylko od nich. To jest cholernie trudne wytworzyć w ludziach świadomość tego że nikt im nie powinien dyktować
jak mają żyć ale i oni tym bardziej nie powinni tego robić. Póki co widzę takie światełka, które pozbawiają ludzi tej bylejakości i obojętności. Tak jak to czy choćby to ale i to albo to.
W każdym razie kończąc kolejny przydługaśny wpis: pełen rispekt dla Jarka za te jego wyczucie i wykorzystanie polskiej głupoty, i kompletny no rispekt dla łżeelit które pozwoliły na to aby wrzucić je wszystkie do jednego worka wymieszać i tak nazwać. A szczególnie dla tej części która jeszcze do niedawna mogła stawać do zaszczytu miana autorytetów, a która dała się w nieprawdopodobny sposób sponiewierać i wmanipulować w stanie w jednym szeregu z komunistycznymi bandytami.

Loading ...
nic.
Komentować, analizować, gdybać, imaginować, myśleć, marzyć, planować, filozować, pracować, uczyć, doświadczać, pisać ale przede wszystkim trwać, co jak wiadomo jest przeciwieństwem życia.
Ide zatem spać. Jutro będzie może lepszy dzień na te wszystkie rzeczy.

Loading ...
Libertynizm to filozofia zła. Podobnie jak hedonizm, sceptycyzm, ateizm, agnostycyzm, czy też libertarianizm lub skromny liberalizm. Jeżeli spotkasz na drodze swego życia libertyna musisz szybko uciekać. Wiedz że są to przebiegli ludzie, będą przyznawać ci racje, ba, nawet zaprzyjaźnią się z tobą. I niech cię nie zmyli ich szczerość i otwartość i zaufanie jakim niby cię obdarzą. Jeżeli w ogóle będą się tobą interesować to już to jest niebezpieczne. Gdy libertyn wypatrzy w tobie ofiarę ani się obejrzysz jak stanie ci się on całkiem bliską osobą - oznacza to ni mniej ni więcej iż wpadłeś w jego sidła. Co będzie dalej zależy jedynie od siły twej psychiki lecz pamiętaj - już wielu próbowało walczyć i nawet jeżeli ta libertyńska sekta ich nie wciągnęła w swe szeregi to przypłacili to zszarpanymi nerwami, rozstrojem żołądka, pianą na ustach, a co najgorsze poczuli zalążek wątpliwości w swych umysłach. Zatem jeżeli uważasz że podołasz temu wyzwaniu jakim jest obcowanie z tymi potworami jakimi są libertyni pamiętaj o jednym - gdy tylko uda im się wzbudzić w tobie choć ziarno wątpliwości co do twej postawy wobec świata i dobra jakim kierowałeś się do tej pory - uciekaj. Uciekaj jak najdalej bo będziesz stracony.
W ogóle to najlepiej nie zadawaj się z tymi ludźmi. W swoim życiu kierują się jedynie dążeniem za rozpustą, są niemoralni wszystko na czym świat normalnego człowieka stoi mają za nic. Najchętniej oddawaliby się jedynie praktyką seksualnym. I to jakim. I tak naprawdę jedynie o to im chodzi. Będą ci wmawiać że należą do ruchu wolnomyślicieli (jeżeli kojarzy ci się to z masonami to dobrześ zgadł - libertyni są od nich jeszcze gorsi - wśród masonów większość wierzy w boga co prawda jakiegoś dziwnego i błędnie nazywają go wielkim budowniczym ale jednak jakiś to bóg jest - libertyn to z zasady ateista). Będą ci mówić że świat jest piękny, że jego różnorodności jest fascynująca i pięknie jest zgłębiać i poznawać otaczającą rzeczywistość. Nie ufaj im. Przecież to czyste brednie - jak coś co napawa nas obrzydzeniem może być piękne. Nie będę tu wymieniał plugastw które libertyn wznosi na piedestały - najistotniejsze jest to że przecież tak naprawdę chodzi mu o zwierzęce rządze, do których prędzej czy później będzie cię przekonywał. Nawet te hinduskie świry w Kamasutrze nie robiły takich świństw jak ci libertyni. Oni są gorsi od zwierząt - ciągle im mało. Wzorują się na takich niemoralnych bezbożnikach jak Sade cz Masoch. A myślisz że sadyzm i masochizm to skąd się wzięły? Tak mój drogi to dzieło tych wstrętnych libertynów. Oni o niczym innym nie myślą poza sexem i sprawianiem bólu innym (sobie zresztą też).
Nie zwracaj uwagi na ich wspaniałe mowy o wolności. Czyżbyś nie był wolny? Przecież jesteś. To oni chcą tymi swoimi bredniami o wykorzystywaniu życia do szpiku cię zniewolić. Tak aby mogli panować nad twym umysłem i ciałem i wykorzystywać cię w swych okrutnych orgiach. Co więcej całe ich rozumowanie polega na konfrontacji i odnajdywaniu na każdy argument kontrargumentów. To co budują w swoich głowach w jednej chwili burzą w następnej. Sam powiedz jak tak można żyć. Jak można nie posiadać autorytetów i wszystko do tak mieć za nic. Jak można wysłuchiwać dwóch stron sporu i stawać do obu w opozycji? Jak można podzielać i rozumieć poglądy śmiertelnych wrogów jednocześnie stojąc z boku i żyjąc zupełnie inaczej aniżeli przed chwilą wypowiedziane słowa poparcia dla emocji i myśli oponentów. Przecież człowiek próbując tak myśleć i kontestując wszystko wkoło może popaść jedynie w obłęd. I tak też się z każdym kto wstępuje na ścieżkę libertynizmu dzieje. Po prostu tracą zmysły, poddają się zwierzęcym instynktom i nic tylko uprawiali by sex, najlepiej grupowy z różnymi dziwnymi fetyszami, a w trakcie tych orgii nierzadko dochodzi do okaleczania innych co o trwogo przynosi tym okrutnikom jeszcze większych doznań i satysfakcji.
Te orgie tłumaczą swoją filozofią. Że człowiek powinien doświadczać otaczającego świata odrzucać dogmaty. Brednie, brednie i jeszcze raz brednie. Jak można polemizować z prawdą. Tylu wielkich i wspaniałych ludzi budowało przez wieki system naszych wartości, kierowało zdeprawowaną moralność na właściwe tory a oni śmią kontestować te wszystkie wspaniałe osiągnięcia. Jak można dyskutować z czymś co zostało objawione. Jak można uważać że prawda nie jest czymś ostatecznym. Pamiętaj nie po to tylu wspaniałych ludzi przez wieki szukało drogi życia, poświęcało się dla dobra świata aby jakiś tam libertyn śmiał polemizować i odrzucać ich mądrość. Zresztą o czym tu gadać - pewne rzeczy zostały ustalone jeszcze zanim powstał ten świat i nie można ich od tak sobie odrzucić. Prawdy zostały objawione. A dzisiejsza prawda dzięki wspaniałym żołnierzom moralności wychodzi co dzień na jaw, m. in. o zepsutych libertynach i ich niecnych knowaniach przeciwko ludziom.
Zapamiętaj bo więcej nie powtórzę: jeżeli spotkasz na swej drodze libertyna nie pozwól sobie na to aby mu zaufać. Trfaj mocny w wierze.
Na koniec zapamiętaj moje proste słowa, które nie potrafią w pełni oddać jak wielkim niebezpieczeństwem jest zadawanie się z tymi stworzeniami i jeżeli zdarzy cię trafić pod ten adres (tutaj) uciekaj stamtąd jak najdalej.

Loading ...