Warning: fopen(/home/patryk/public_html/blog/wp-content/backup/.htaccess) [function.fopen]: failed to open stream: No such file or directory in /www/global/qatryk/wp-content/plugins/backupwordpress/functions.php on line 377
Cannot open file (/home/patryk/public_html/blog/wp-content/backup/.htaccess)
Warning: fwrite(): supplied argument is not a valid stream resource in /www/global/qatryk/wp-content/plugins/backupwordpress/functions.php on line 381
Cannot write to file (/home/patryk/public_html/blog/wp-content/backup/.htaccess)
Warning: fclose(): supplied argument is not a valid stream resource in /www/global/qatryk/wp-content/plugins/backupwordpress/functions.php on line 385
2006 październik Archiwa » Qatrykowe boje

Archiwa dla październik, 2006

Wolność

Easy Rider dziś w telewizorze był. Jako że nie mam głowy do pisania, ot jedna z piękniejszych myśli


-Każdy się boi, to proste.
-Nie wpuszczą nas nawet do podrzędnego hotelu. Do podrzędnego motelu, kapujesz? Boją się, że poderżniemy im gardło.
-Nie boją się was. Lecz tego, co uosabiacie.
-Dla nich uosabiamy tylko kogoś, kto potrzebuje strzyżenia.
-O, nie. Jesteście symbolem… wolności.
-Przecież każdy chce być wolny.
-Tak. Racja. Każdy by chciał. Mówić o wolności to jedno. Co innego być wolnym. Trudno być wolnym gdy traktują cię, jak towar na rynku. Powiedz komuś, że nie jest wolny to zabije cię, by udowodnić, że się mylisz. Będą ci truć bez końca… o wolności jednostki… widok wolnego człowieka ich przeraża. Ale nie uciekają ze strachu. Za to stają się niebezpieczni.
Bagno.
Bagno.

12345 Oceń post
Loading ... Loading ...

Komentarzy

Życie ma słodko gorzki smak

“My wytrzymamy wszystko: zdradę, kurewstwa… a on patrz… debil jeden, powiesił się. Dostał w pysk przy kolegach, nie oddał i już nie żył.”

12345 Oceń post
Loading ... Loading ...

Komentarzy

Winni

Krótko. O pornografii. Tu a przede wszystkim tu (choć akurat z całym tym robieniem cyrku i szukaniem sensacji to się zgadzam jak rzadko kiedy z tym panem).
Jak miałem koło 13-14 lat po raz pierwszy widziałem pornusa. I oglądałem potem często. Jakoś zdaje się bandyta ze mnie nie wyrósł. Więc niech ludzie nie pierdolą że to wszystko co z gówniarzami się dzieje to wina mediów i przemocy i pornografii w nich zawartych. Jasne że jeżeli ktoś nie wie co jest co, to potem będzie bezmyślnie powtarzał. Jak się nie umie odróżnić fikcji od rzeczywistości i żadnych podstaw tego że fajniej jest jak się nie krzywdzi innych, bo przecież sami nie chcielibyśmy być krzywdzeni, się nie ma to potem nie należy się dziwić że szkoła zamienia się w wychowalnie bydła.
To że się zabroni dostępu do pornosów nic nie zmieni. Bo gówniarz i tak w dzisiejszym świecie znajdzie sposób żeby zobaczyć. A owoc zakazany jeszcze bardziej kusi. To jest jak pianka rozporowa. Wciśnie i przeciśnie się przez wszystko i wszędzie.
Pornosy i przemoc w telewizorze nie są przyczyną. To tylko katalizator i to tylko taki który działa w odpowiednich warunkach.

Przyczyn jest wiele i tak naprawdę gówno mnie one obchodzą. Wystarczy zatem że wymienie dwie:
To że się gówniarzami nikt nie przejmuje jest chyba największym problem.
Druga sprawa to życie publiczne od samej góry po sam dół usiane jest skurwysyństwem, obłudą i brakiem najmniejszych skrupułów oraz kompletnym bezznaczeniem słowa honor. Z kogo i czego mają gówniarze brać przykład? Z zawistników i kombinatorów?
Rozwiązań brak. A już na pewno nie są one tak proste jak zakazanie pornosów i tworzenie szkół dla nieprzystosowanych (z których co najwyżej wyjdą zastępy jeszcze większych bandytów).

Stary Giertych jest zwolennikiem dewolucji (czy jakoś tak; procesu odwrotnego do ewolucji). I, o trwogo, coś w tym chyba jednak jest.

Miało być krótko, wyszło jak zawsze. Na koniec jeszcze mała powtórka z rozrywki: O porno i brzydkich babach

12345 1 głos(ów), średnia: 5
Loading ... Loading ...

Komentarzy

Drogi Mistrzu,

Świat mój drogi schodzi na psy. Zamiast tylko nam dawkować przyjemności, ktoś postanowił wydrzeć tajemnice, opacznie ją zrozumieć i wykorzystać przeciwko nam. Cieszymy się. Bo nic bardziej nie kręci niż frustracja. Ale to nie tak miało być. Kiedy żyłeś to było prostsze. Dobro było po naszej stronie, zło po drugiej. Teraz zło przybiera coraz bardziej przebiegłe formy.
Wydaje mi się mój drogi że banda jakiś głupców źle zrozumiała to czym jest dobro. Przeraża mnie to mistrzu. Gdzieś po drodze cała filozofia została wypaczona.
Z drugiej strony, podążając za twymi naukami, ciesze się. Ciesze się że głupota i zło próbując ukraść nasze wartości w nadzwyczaj brutalny i co prawda powolny sposób kopią sobie swój własny grób. Boli trochę to że przez to wszystko muszą cierpieć postronni oraz ci którzy w przyszłości mogliby dużo wnieść dobrego dla naszego ruchu. Nie to miało być celem. Mieli być posłuszni. Mieli żyć według tego co mówią im… co my im mówimy.
Znaleźli się jednak w pewnym momencie historii zdrajcy. Może to też i trochę nasza wina. Zły grunt. I wszystko idzie teraz jak lawina.
Cieszę się zapewne tak jak i ty byś się cieszył. Jedni głupcy zajmą się innymi. Głupcy wielcy głupcami jeszcze większymi. Najwięksi tymi najmniejszymi. Najmniejsi większymi. To było twoim planem? Gubię się trochę w tym mistrzu. Nie za bardzo mi się to wszystko podoba. Wiem że zajmuję się tym czym nie powinienem. Łamie zasady których nigdy nie było. Czy warto? No nie warto. Tylko że jak tak dalej pójdzie wszystko na czym opieraliśmy nasze życia zostanie zbrukane. Odarte z piękna. Dobro przez zło zastąpione.
Niech i tak będzie zapewne byś odrzekł. Choć z drugiej strony… Może byś też walczył. Może trzeba znów dobić wieko od trumny zła. Przedstawić nasz świat jako jeszcze gorszy. Jako hańbę dla największego złoczyńcy. Niech nawet nie próbują słuchać, widzieć, mówić. Tylko jak mój drogi? Jak drogi Donatien?

12345 Oceń post
Loading ... Loading ...

Komentarzy

This or This?

A tak w ramach nie zatracania się w szambie. Coś dającego o wiele więcej do myślenia. No i jak komuś nie chce się mych wynurzeń czytać to niech sobie obejrzy jednego z Qatrykowych idoli i jeden z ciekawszych fragmentów filmu o nim.

12345 Oceń post
Loading ... Loading ...

Komentarzy

Loża minus pińcet

Politycy w każdej konstelacji (coby nie używać pewnego słowa na u) mają zasadniczy problem: doszukują się spisków tam gdzie ich nie ma a tam gdzie są sprawy co najwyżej traktują jako zwykłe przestępstwa. Nie ważne czy to lewica czy prawica, choć w tym miejscu muszę się mierzyć mimo wszystko z tą drugą.
Jakże kuszące jest stwierdzenie że za całe zło świata odpowiedzialna jest tajna spiskowa grupa która w zmowie chce opanować rządy nad społeczeństwem. Od zawsze tak było, najpierw za zło byli tępieni chrześcijanie (choć w tym akurat Rzymianie, patrząc z perspektywy, zdaje się mieli racje), potem już knuto spiski bardziej wysublimowane typu Templariusze, czy przede wszystkim masoni. Następnie coś się stało że ukryte stowarzyszenia panujące nad światem były chyba za bardzo skomplikowane dla przeciętnego członka ludzkości więc pewien pan wymyślił żydów. W ostatnich czasach stare duchy się jednak ponownie odzywają. Oczywiście parafrazując dowcip o paralotniarzu który rozbił się na pałacu kultury, jaki kraj takie loże spiskowe.
W naszym przepięknym kraju loże ostatni stanowią Michnik, Subotić, Tusk, Mazur, Balcerowicz, Żagiel, Wałęsa, Kuna, Rokita, Wiatr, Kulczyk, Żemek, Solorz, Lesiak, Walter no i jeszcze kilkunastu innych (ciekawe jest to że na tych listach jakoś brakuje panów Milera, Oleksego, Kwaśniewskiego, Janika - czyżby trupy nie były pociągające?).
Proste prawda?
Rzecz w tym że wbrew temu co piszą znamienici prawicowi publicyści chyba “troszkę” za daleko to idzie.
Nigdy nie pokuszę się o stwierdzenie że nic wielkiego się nie stało, że w taki czy inny sposób ktoś nie próbuje mydlić oczu. Że Papała to niby przez przypadek został odstrzelony. O nie. Prawda zapewne jest o wiele bardziej mroczna, chodzi jednak jakby to powiedział pan prezydent semantykę. Co innego jest wmawiać i rysować obraz ludziom że tacy to a tacy panowie knuli spiski przy jednym stoliku, a co innego jest łapać bandytów. Ja mogę jedynie sobie gdybać co i jak. Że przez taki czy inny błąd po 90 roku cały ten syf wybija cyklicznie jak przepełnione szambo. Tylko że to jest tak że z dzisiejszej perspektywy wydarzenia z minionych lat mogą budzić podejrzenia i przynajmniej podchodzą pod określenie karygodnych błędów. Z drugiej strony nie za bardzo pamiętam tamte czasy a jedyne z czego sobie zdaje sprawę że były to czasy co najmniej dziwne i należąc do zupełnie innej epoki, której nie podejmę się oceniać. Tzn. nie podejmę się oceniać takich czy innych wydarzeń i ich uwarunkowań. Mogę co najwyżej stwierdzić że bardzo nie chciałbym żyć w takim kraju gdzie nie wiadomo kto jest kto, a przede wszystkim bandyci żyją wykwintnie z moich podatków.
Takie czy inne powiązania na skraju prawa istniały i istnieją teraz zapewne w jeszcze bardziej zakamuflowany sposób. Ale do cholery nie wydaje mi się żeby to było aż tak proste. Każdy bandyta kombinuje aby ugrać jak najwięcej dla siebie i układając się z innym bandytą widzi w tym przede wszystkim swój interes. Powiązania i koneksje tak jak w biznesie są tak samo obecne w polityce i w zwykłej bandyterce, i zapewne wszystkie przenikają się nawzajem. Cała paranoja polega jednak na tym że niebawem okaże się że zabójstwo Papały zlecił Balcerowicz.

Rzecz w tym że we wszystkim trzeba znać umiar. Że na światło dzienne trzeba wyciągać jedynie to co jest w pełni potwierdzone. Rzecz również w tym że pewne mechanizmy choćby nie wiem jak skurwysyńskie nigdy nie powinny być wyciągane na wierzch, a co więcej powinni się posługiwać nimi najświętsi politycy. Wchodząc do bagna stajesz się jego częścią a gdy będziesz próbował z nim walczyć nieuchronnie czeka cię porażka.
Jeżeli się chce państwa praworządnego trzeba karty rozdawać w wielu przypadkach pod stołem, inaczej konsekwencją będzie niechlubna śmierć czy to fizyczna czy tylko polityczna. O tym przekonali się panowie Kaczyńscy już raz w pewną noc i nie za bardzo rozumiem czemu ponownie powtarzają te same błędy.

Zatem niech pan Ziobro szuka jak najwytrwalej faktycznego układu koneksji które doprowadziły do śmierci Papały. Ale niech to będzie szukanie efektywne a nie medialne.

Kiedyś pan Urbański (o czym już jakiś czas temu pisałem) porównał nasz wspaniały rząd do rządu Regana. Zasadnicza różnica, która wyłania się z perspektywy tych kilku miesięcy między jednym a drugim jest taka że Regan nie zwalczał układów tam gdzie ich nie było. Co więcej zdecydowanie wzmacniał niezależność organów które istniały i miały podstawy do tego aby być niezależnymi. Regan nie burzył - on co najwyżej restrukturyzował i budował, pozostawiając chore obszary śmierci naturalnej. A faktyczne układy niszczył bardzo po cichu tak aby nikt się nie zorientował.
Wydaje mi się że nasz rząd w pewien sposób próbuje to naśladować. Odciągając Darwinem i innymi głupotami uwagę od rzeczy ważniejszych. Jednak jakoś tak semantycznie im to nie wychodzi i tylko błaźnią się przeokrutnie.
Bo przecież nie o to chodzi aby w jednym miejscu zniszczyć coś co jest dla przyszłości o wiele istotniejsze niż zagadki przeszłości. Skurwysyny pomrą prędzej czy później ale przez gmeranie w umysłach, antagonizowanie z resztą świata oraz nobilitowanie głupoty, chamstwa i braku honoru przekreśli się perspektywę wielu pokoleń. A to o wiele trudniej naprawić niż rozwiązać zagadki przeszłości.
A skończyć się może tym że zamieszkiwać będzie tu populacja starszych sfrustrowanych ludzi i garstka zideologizowanej młodzieży… wszech. Czego sobie nie życzę.

12345 Oceń post
Loading ... Loading ...

Komentarzy

Firefox 2.0

Właśnie na wp znalazłem link do nowego Firefoxa (tutaj). Pierwsze wrażenie całkiem sympatyczne. Już teraz widze że nie będę musiał odpalać za każdym razem edytora tekstowego coby błędów unikać. Fajny motyw. Poza tym ciekawe rozwiązanie dla kart, w końcu przez przypadek nie będę zamykał sobie z trudem odnalezionych stron (choć pewnie będę musiał się do tego śmigania kursorem od karty do karty przyzwyczaić).

Ciekawe jest że info nie pokazało się jeszcze na oficjalnej stronie a już jest na wp. No nic, potestuję i jak się nic nie będzie rypało to nic nie będę pisał, no chyba że mnie coś bardzo pozytywnie zaskoczy (albo negatywnie).

12345 1 głos(ów), średnia: 2
Loading ... Loading ...

Komentarzy

antyreklama:>

Każda akcja wywołuje reakcje.

Przy okazji należy wspomnieć że smok wawelski to dowód na to że dinozaury chodziły po ziemi całkiem niedawno. Dorzuciłbym jeszcze takie dowodu jak bazyliszek, czy jak już zajmując się zagadnieniem poważniej Moby Dick, a na potwierdzenie tego że neandertalczycy są i byli wśród nas Piękna i Bestia czy legendy o Yeti. Ogólnie świat bajek może potwierdzić wiele teorii np. taka Kaczka Dziwaczka…

12345 Oceń post
Loading ... Loading ...

Komentarzy

Rycerz zwątpienia

Don Kichot podupadł na swym morale. Zaczął rozmyślać nad swymi poczynaniami. Czy aby na pewno jego żywot był przepełniony sensem. Czy aby na pewno walka, choć słuszna, jest mu przypisana po kres jego dni. Czy tym bardziej nie wykorzystuje i nie nadużywa wierności swego najdroższego przyjaciela a zarazem sługi Sancho. Czy jego los jest faktycznie związany z Dulcyneą. Wiele pytań tego typu kłębiło się w głowie Don Kichota a on sam zapadłszy w zadumę nie był w stanie podjąć żadnych konkretnych działań. Co najwyżej takowe pozorował. A przecież zgodnie z planami przed nim kolejne boje, których musi się podjąć. W przeciwnym wypadku świat straci kolejną szanse na druzgocące zwycięstw dobra. Lecz rycerz nie mógł z powodu swych egzystencjalnych rozterek podjąć żadnych decyzji a tym bardziej konkretnych działań i przygotowań do czekających go trudnych potyczek.
Świat nie dawał rycerzowi jednak wolnego. Wróg zaczął się przegrupowywać. Wzmacniał swe szeregi tam gdzie wcześniej Don Kichot odniósł niespotykane wiktorie, sprawiał iż na wcześniej odzyskanych polach błędny rycerz ponownie będzie musiał stawać z swym Sancho u boku do śmiertelnego boju.
I w tym tkwiła główna przyczyna wątpliwości rycerza. Dlaczego nie zaprzestać walki skoro odkąd pamięta musiał toczyć boje a wróg zawsze pojawiał się z przynajmniej dwukrotnie większą siłą. Po cóż walka która nie przynosi prawie żadnych efektów.
Może lepiej odejść z wiernym giermkiem ku zachodowi i nigdy nie wrócić? Znaleźć piękne miejsce w którym pozostać by można po wsze czasy. I nie mieszać się w żadne konflikty.

Don Kichot jednak wiedział doskonale że byłoby mu ciężko. Zaniechawszy walki, zaprzeczyłby swym ideałom, zaprzeczyłby samemu sobie. A to nie miałoby najmniejszego sensu. Ponadto doskonale zdawał sobie sprawę że dopuszczając do siebie takie myśli może przekreślić nadchodzące wielkimi krokami zwycięstwo. Wtedy dopiero będzie mógł myśleć o zasłużonym odpoczynku.

Szybko otrząsnął się z swych głupich myśli i zaczął rozpracowywać kolejne niecne plany wroga.

12345 2 głos(ów), średnia: 4
Loading ... Loading ...

Komentarzy

Szkolenie psów

Już o tym raz pisałem gdzieś ale nie chce mi się szukać więc pomędrkuję jeszcze raz. Chodzi o temat z poprzedniego wpisu. Najpierw dwa filmik: tu i tu.
Po pierwsze pytanie retoryczne: czy na którymś z tych filmów widać punków, metali i podobnych “obszarpańców” jak na filmie pana ministra?
I jeszcze jedno: weźmy szkoły z najwyższych miejsc w rankingach. Założę się że większość ludzi chodzących do tych szkół wygląda jak ci przed którymi brama się zamyka.

Nie będę się za bardzo rozwodził nad przyczynami popaprania tych psów z nagrań. Ale na jednym się skupie. Głupie socjalistyczne gadanie reporterów dyrekcji i innych znawców sprowadza się do tego że biedne dzieci chcą na siebie uwagę zwrócić. Prawda jest jednak taka że to wcale nie jest istotne. Znam wiele osób na które nikt nie zwracał uwagi i jakoś nigdy nie robili takich debilności. Podstawą takiego stanu rzeczy jest brak odpowiedzialności.
W tym momencie jedynym wyjściem z sytuacji jest po pierwsze wyjebanie na zbity pysk nauczyciela który se nie radzi, a po drugie i przede wszystkim dla przykładu wyjebanie całej klasy która nie tylko pozwoliła na to co się działo ale czynnie uczestniczy w zabawie „brak rozumku”.

Gdy byłem w szkole zdarzały się różne rzeczy. Też religia nie przypominała za bardzo religii. Ale po pierwsze zawsze było to z zachowaniem pewnych norm i szacunku dla “siostry”. Sam kiedyś podszedłem i przykleiłem bezczelnie siostrze naklejkę “jestem tu po to żeby ci pomóc”. Ale w tym był jedynie przejaw sympatii i gdybym widział jej jakąkolwiek negatywną reakcje na pewno bym tego nie zrobił.
Siostra chociaż nie dawała sobie rady była lubiana i nikt nie był w stosunku do niej agresywny. I każdy się liczył z tym że gdy powie basta w sposób zdecydowany nikt dalej się nie będzie wydurniał.

Na to aby takich debili jak na tych filmach uczyć szacunku i odpowiedzialności jest za późno. Ich trzeba po prostu wypierdolić na zbity pysk. I w ten sposób to też nazwać. I nie ma tu możliwości innego wytłumaczenia, tak jak przez 4 lata miało było to miejsce w mojej klasie. Zresztą w mojej szkole było jasne że są pewne subtelne granice których przekroczenie groziłoby pobraniem w sekretariacie papierków. I my sami wiedzieliśmy co jest żartem posiadającym choć odrobinę znamion inteligencji a co jest kompletnym cofaniem się do małpy.

I nie chodzi o to że popieram w jakikolwiek sposób pana Romka. Bo przypuszczam co będą oznaczały takie szkoły dla niegrzecznych dzieci. I kto tam będzie lądował. I przede wszystkim kto z nich wyjdzie.

Prawda jest jednak taka że brnąc w takie gówno które jest aktualnie na porządku dziennym w szkołach, w przyszłości nie będzie co zbierać. I to nie panie ministrze wina obrzydłych liberałów tylko podobnego do pańskiego socjalistycznego myślenia. Liberał nigdy jak socjalista (albo narodowy socjalista) nie powie że wolność może istnieć bez odpowiedzialności (albo na odwrót). I nigdy nie doprowadziłby do takiego stanu.

Na koniec jednak postanowiłem poszukać co napisałem kiedyś na ten temat – jakby ktoś miał ochotę to klikać tu. Z przykrością musze stwierdzić że kiedyś miałem więcej polotu gdy coś pisałem, ostatnio wszystko to jakieś miałkie – może za dużo?

12345 2 głos(ów), średnia: 4
Loading ... Loading ...

Komentarz