Archiwa dla styczeń, 2007

Żelazny Poncyliusz?

Co tu dużo gadać. Jeżeli się uda ministrowi zrobić to co zapowiada to powiem że ja - TW Żeglarz ograniczę moje krytykanctwo w stosunku do mości panujących.
Jako że nie chce mi się wysilać na siorbanie słów, zacytuję pewien kawałek wikipedii który powinien być wskazówką dla pana ministra:

Thatcher była zdeterminowana do osiągnięcia celu jakim było ograniczenie władzy związków zawodowych. Jednak obrała inną strategię niż rząd Heatha, mianowicie zamiast jednej ustawy postanowiła to zrobić drobnymi stopniowymi krokami. Kilka związków natychmiast wypowiedziało jej wojnę ogłaszając strajk, którego celem było zniszczenie polityczne “Żelaznej damy”. Strajk górniczy z 1984 r. był najgroźniejszy, został on ogłoszony przez Narodowy Związek Górniczy (NUM, National Union of Mineworkers”). Jednak Thatcher przygotowała się dobrze do jego stłumienia, mianowicie już dużo wcześniej zgromadzono duże zapasy węgla, dzięki czemu nie było przerw w dostawach prądu, tak jak w 1972 r. Ponadto prowadzono przemyślaną kampanię medialną, Policja wstrzymywała się z wszelkimi akcjami, które mogłyby doprowadzić do pogwałcenia praw obywatelskich. Podczas gdy w prasie i w telewizji zaczęły się ukazywać zdjęcia z grupami uzbrojonych górników, którzy przemocą zmuszali swoich kolegów do wzięcia udziału w strajku i powstrzymywania się od pracy, takie wiadomości spowodowały, że opinia publiczna odwróciła się od strony strajkującej i nie udzieliła jej poparcia. Strajk górników trwał ok. roku, po czym strajkujący ustąpili nie uzyskując nic w zamian. Torysowski rząd zadecydował także o zamknięciu wszystkich oprócz 15 kopalń, które zostały sprywatyzowane w 1994 r.

Oczywiście mógłbym się poczepiać do tego co planuje ministerstwo gospodarki, ale plan i tak jest ambitny jak na to co było do tej pory.
A z jakimi to biednymi i uciskanymi ludźmi miałby pan minister niby “negocjować” (tzn. dać im to czego żądają) przedstawiają ot takie dwie niewinne ilustracje:


12345 Oceń post
Loading ... Loading ...

Komentarz

Złoty strzał.

U Rafiego dobry tekst i ciekawe filmiki. Coby skończyć temat głupoty jeden z filmików:

12345 Oceń post
Loading ... Loading ...

Komentarzy

powrót pind

Tak na moment polece lekturę apropos wątku o głupich pindach. Najpierw “mądra polka po szkodzie” czyli żałosne tłumaczenia głupoty, a na dokładkę “jebliwe gęsiary” Randalkka.

12345 Oceń post
Loading ... Loading ...

Komentarzy

W krainie fundamentalistów

W naszym kraju jak się człowiek nie opowiada jednoznacznie po jednej ze stron to ma przejebane. Jak jesteś ateistą który uznaje wartości religijne za coś przydatnego to zostaniesz odsądzony od czci i przez walczących ateistów, i tym bardziej wierzących. Jak ci się nie podoba zasrana opiekuńczość państwa którą na siłę wszyscy chcą ci zafundować za twoje pieniądze ale za to uważasz że bardzo dobrze jest gdy ludzie pomagają sobie poprzez dajmy na to WOŚP, to dostaniesz po głowie i od tych którzy uważają że ludziom którzy sobie nie radzą trzeba pomagać i od tych którzy uważają że bez żadnej pomocy ludzie byliby bardziej odpowiedzialni.
Jak w końcu uważasz że rozwiązłość seksualna jest czymś pozytywnym o ile zna się ryzyko i unika nieodpowiedzialnych ludzi to zlinczują cię na pewno wyznawcy tradycji ale i też ci którzy uważają że wolność i tolerancja stoją ponad wszystko.
Ogólnie rzecz biorąc jeżeli kochasz życie to zawsze znajdzie się ktoś kto powie ci że jest od niego coś ważniejszego i co gorsza nawet tego nie zauważy.
Oczywiście kontrargumenty nie mają nic do sedna argumentów które próbuje się w bardziej lub mniej emocjonalny sposób przedstawić. Zostajesz przeważnie sklasyfikowany albo jako satanista, albo jako socjalista albo jako rasista.
Ot kilka przykładów: satanistą jestem np. tu, tu zostałem socjalistą (choć ostatecznie jako tako doszliśmy do porozumienia), a tu zostałem rasistą.
To tylko małe przykłady dyskusji, nie chce mi się szukać więcej. Wszędzie trochę oczywiście koloryzuje i prowokuję. W sumie u siebie też. Jednak sedno jest takie że jak se ludzie coś ubzdurają to nie ma siły co by nie brnęli dalej w bicie piany. Zresztą pewnie i ja sam tak mam, choć nie wiem czemu wydaje mi się że jednak gdy mnie ktoś przekona potrafię się przyznać do błędu.

Za cholerę moja ukryta ludzka potrzeba identyfikacji z jakąś grupą w żaden sposób nie może być zaspokojona (:>). Sami fundamentaliści.

Główna zasadą libertynów było milczenie i utwierdzanie społeczeństwa w jego wierzeniach i poczuciu moralności. Mądrość ich tkwiła m.in. w tym że wiedzieli że idea stanie się w przypadku rozpropagowania na większą skalę zwykłym gwałtem a obdarcie jej z tajemniczości sprowadzi ludzkie emocje do zwierzęcej chuci. Libertynizm mógł być tym czym był dzięki temu że panował jakiś ład społeczny z którego można było kpić na libertyńskich salonach. Markiz de Sade m.in. za to został wyklęty iż zdradził tajemnice i przybliżył ją ludziom którzy patrząc powierzchownie, widzeli w niej tylko pociąg do, i pochwałę zła.
I może dla świata o wiele lepiej co by po nim stąpały zastępy ślepych fundamentalistów. Niektóre idee nieroztropnie stosowane faktycznie mogą być gorsze od fundamentalizmu. Szczególnie gdy nie można ich mu przeciwstawiać.
Konkludując – częściej powinienem stosować, mądrość którą kierowałem się przez wiele lat życia - milczenie jest złotem.

12345 Oceń post
Loading ... Loading ...

Komentarzy

Człowiek AD 2020

Wstałem jak zwykle. Podszedłem do elektronicznego panelu w kiblu. Jak zwykle wysłałem zapytanie. Bateria umywalki przeszła pomyślną weryfikację. System administracji budynku wysłał zezwolenie na użycie. Kibel też działa. Prysznica znów nie wezmę. Producent nie wykupił kolejnej licencji na kompatybilność z systemem kanalizacyjnym budynku. Cholera, tak mi się marzy prysznic we własnym mieszkaniu. Chyba nie ma co się zastanawiać i czas udać się po nowy system prysznicowy. Z tego już zdaje się nic nie będzie. Następny punkt poranka - kawa. Wrzuciłem do ekspressu odmierzoną porcję ziaren. Najpierw weryfikacja gramatury ziarna. Jak zwykle połowa odrzucona. Wyrzucam do kosza. Nigdzie tego cholerstwa nie zmiele, chyba że bym zawinął w skarpetkę i stłukł obcasem od buta. I co z tego jak i tak nie miałbym co z tym zrobić. Kilka lat temu zabroniono używania półproduktów. Prawa autorskie autorów przepisów na zaparzenie kawy czy herbaty nie mówiąc o jajecznicy i innych posiłków mogłoby zostać naruszone. Ekspress właśnie rozpoczął weryfikację ziaren pod względem pochodzenia. Spokojnie mogę sobie pójść odpalić weryfikację komputera. System zaczyna sprawdzać najpierw podzespoły. Komunikat o konflikcie z kartą dźwiękową. Pojawia się od tygodnia. Producent karty nie przedłużył kontraktu z producentem płyty głównej. Karta graficzna w porządku. W zeszłym miesiącu zaniosłem ją do serwisu który zmienił mi na niej procesor weryfikacyjny i kość pamięci z kluczami na kolejne 360 dni. Oki reszta poszła oki. Czas na weryfikację kompatybilności z sprzętu z systemem operacyjnym. Jednak kość RAMu nieznanego producenta - sektor pamięci podręcznej zostanie pominięty. Co do diabła? Dobrze że reszta kości sprawna. Fajnie że producent mojej płyty wpadł na pomysł aby rozszerzyć ilość banków pamięci do 8. W każdym mam kość od kogo innego - jak któryś producent naruszy warunki licencji systemu zawsze pozostanie jeszcze kilka dodatkowych kości. Włączyłem muzykę z mojego radyjka. Radia nadające całe szczęście mają własny system weryfikujący i tylko sygnał wysyłają z opóźnieniem które pozwala globalnym bazom przeprowadzić sprawdzenie pod względem legalności nadawanych treści. Moje radyjko jest wybajerzone. Dawno temu jakiś złodziej wymyślił że sygnał radiowy można kraść i nagrywać sobie na własny nośnik danych (to w ogóle niewyobrażalne że mogło istnieć coś takiego co pozwalało na samodzielne nagranie czegokolwiek nie mówiąc już o rzeczach chronionych prawem autorskim) . Oczywiście słusznie wprowadzone przepisy już dawno to zmieniły po groźbą kary pozbawienia wolności do dożywocia włącznie. I bardzo dobrze należy karać bandytów nie szanujących cudzej pracy. Tymczasem ja dziś mam wspaniały system który pozwala mi każdy zasłyszany utwór wykupić na określony przeze mnie czas i odtwarzać sobie go kiedy chcę.
Kawa przeszła pomyślną weryfikację. Rozpoczął się proces weryfikacji wody i jej dostawcy. Zamówiłem śniadanie. Jak zwykle mają problem z którymś z nieuczciwych kontrahentów który omijał prawo własności intelektualnej i nie wykupił licencji na swój produkt. Muszą szukać innego. Śniadanie będzie za godzinę. Zamówiłem od razu obiad i kolację. Dobrze że można tego dokonać wcześniej. Fakt że kolację będę musiał zjeść o 19 bo później normy zabraniają przewozić towary nietrwałe. Zresztą zgodnie z normami Ministerstwa Zdrowia jedząc posiłek później mógłbym się narazić na anulowanie mojego ubezpieczenia zdrowotnego. Zupełnie nie rozumiem jak ludzie mogli funkcjonować bez tej szlachetnej instytucji. Dziś w ramach programu zapobiegania niezdrowym zachowaniom długość życia przedłużyła się o 10 lat, dzięki czemu można było podnieść wiek emerytalny. Z tych oszczędności państwo opłaca jakże słuszny program ochrony własności intelektualnej i emocjonalnej. Dobra, teraz na kompie weryfikacja oprogramowania i czasu wygaśnięcia licencji na pliki. Standardowo już nie patrząc zaznaczam wszystko co wygasa aby przedłużyć zezwolenie na użytkowanie na kolejny tydzień. Odkąd wprowadzono system rozpoznawania klienta po numerze IP nawet nie muszę sięgać palcem do czytnika linii papilarnych. Niezły bajer.
Po mieszkaniu rozszedł się zapach kawy. Włączył się system wentylacyjny. Zapomniałem. Zapomniałem opłacić tego cholerstwa - licencji na zapachy i aromaty. Nic to biorę szybko kawę, dmucham i wypijam. Każda minuta działania wentylatorów to po pierwsze cholerny hałas a po drugie i co gorsza kara w wysokości dziesięciokrotnej miesięcznej opłaty aromatycznej.
Czas popracować. Co do cholery? Pracodawca nie opłacił pozwolenia na pracę z aplikacją w apartamentach pracowniczych. Do cholery a gdzie ja niby mam pracować jak siedziba firmy jest w mieszkaniu prezesa. Do niego mam się przenieść? Komunikator zaczął migać. Szybka weryfikacja czy przybywające dane zostały wysłane z opłaconej i licencjonowanej wersji oprogramowania. Po około minucie (coś dziś szybko działają globalne serwery weryfikacyjne) wyświetla się wiadomość od szefa że dziś mam wolne. Tia. Jak tak dalej pójdzie to będę pracował góra dobę w tygodniu. Nic to. Pooglądam sobie telewizje. Włączyłem telewizor. Trwa weryfikacja. Przyjechało śniadanie. Jak zwykle musiałem wysłuchać tekstu licencji na kanapki i postawić parafkę że nie udostępnię przepisu nikomu ani sam z niego nie skorzystam. Bla bla bla. Zasiadłem z kanapeczkami przed telewizorkiem. Trwa weryfikacja. Coś za szybko pochwaliłem te serwery. W końcu tekst: aktualny poziom wiarygodności klienta pozwala na transmisję kanałów Mój pies, Mój kot, Moje rybki, Chińskiego Programu Informacyjnego. Cholernie duży wybór. Dawajcie Chińczyków. Tia - odkąd Chińczycy stwierdzili że światowe prawo własności intelektualnej mają delikatnie mówiąc w dupie, ich program to czarny ekran przerywany reklamami i pomniejszymi, urywanymi co chwila informacjami ze świata. Miło że przynajmniej Chińczycy mówią po angielsku jak reszta cywilizowanego świata:
- Jak informują źródła w Federacji Europejskiej rząd zamierza wprowadzić wyrywkową weryfikację obywateli pod względem przestrzegania prawa własności. W ciągu roku mają zostać zweryfikowani wszyscy. Do każdego obywatela tuż nad ranem zgłosi się kontroler i będzie go obserwował cały dzień…. czarny ekran…

więcej tu i ogólniej tu a wcześniej o całym problemie też tu

12345 7 głos(ów), średnia: 4.86
Loading ... Loading ...

Komentarzy

Techniczne bredzenia - dodaj wpis do Wykopu i Gwaru

Od pewnego czasu po wejściu na stronę konkretnej notki można dodawać wpis do serwisów wykop i gwar. To tak jako że lubię bajery. Nikt z tego nie korzysta i w sumie dobrze ale nie ma to jak lans i podążanie za trendami Web 2.0. Do wordpressa jest od pytonga wtyczek ale wszystkie one jakoś mi nie pasowały bo chciałem mieć tylko te dwa jako tako popularne serwisy z socjal bukmarkingiem.
Trudno to znaleźć w sieci więc i u siebie napisze jak to się robi (może użyje przy tym kilka słów które sprawią że szukający nie za dużo będą musieli się męczyć z googlami :>).
Zacznijmy od żródeł dzięki którym wiem co i jak: szeroki opis tego co i jak z tym socjal bukmarkingiem można znaleźć na wordpress.net.pl. Konkretnego kodu sprawiający iż nie trzeba żadnej wtyczki a ino małej zabawy z kodem (co przyda się zapewne w miejscach które nie działają na wordpresie) można znaleźć na polskim forum wordpressa w odpowiedzi zlinczowanego za złodziejstwo (:>) Fanatyka.
Kod zastosowany u mnie opiera się na dwóch linijkach:


<a title=”Wykop” href=”
http://www.wykop.pl/dodaj?url=<?php the_permalink(); ?>”><img class=”socialbkmark” src=”http://qatryk.pl/wp-admin/%3C?php bloginfo(’template_url’); ?/>/images/wykop.gif” alt=”" /> Wykop</a>

<a href=”java script:location.href=
‘http://www.gwar.pl/DodajGwar.html?u=’
+encodeURIComponent(location.href)”>
<img class=”socialbkmark” src=”
http://qatryk.pl/wp-admin/%3C?php bloginfo(’template_url’); ?/>/images/gwar.gif” alt=”" /> Gwar.pl</a>

Jakoś nie widze sensu dodawania polskich stron do digga czy del.icio.us. Chyba że mnie ktoś uświadomi że jest tam jakaś polska sekcja a ja głupi po prostu nie umiem na nią trafić.

A dla niewtajemniczonych zupełnie. Polecam jak już nie wiecie gdzie szukać ciekawych rzeczy w smętne wieczory serwisy wykop.pl i gwar.pl. Oba mają trochę wad ale w śmietnisku można znaleźć dużo perełek. Wykop ostatnio pada a gwar prowadzi gazeta.pl przez co dużo tam ideologicznie bredzących linków (swoją drogą ktoś mógłby zbanować tam panią socjalistke która dodaje swoje wypociny z częstotliwością karabinu maszynowego śmiecąc nieziemsko i zniechęcając szarych ludzików - któregoś wieczora na stronie głównej znalazłem same linki do tych socbredzeń).
Mimo to im więcej ludzi będzie tam wpadać i oceniać linki tym lepiej i dla mnie:> Dlatego sieję u siebie propagandę.

update
Po zgłębieniu tematu i kilku przekonywających komentach dodałem jeszcze delicje i tak w ramach popierania tego co polskie linkr.

12345 3 głos(ów), średnia: 3.33
Loading ... Loading ...

Komentarzy

Zostań honorowym obywatelem Sealandii!

Dorzuć kilka groszy i zostań honorowym obywatelem państwa OpenSource!
Polskie źródło na 7thguard.net

12345 1 głos(ów), średnia: 4
Loading ... Loading ...

Komentarz

niech sam przemówi

Pan nowy prezes NBP. (źródło)

Smutne i żałosne. I co tu komentować.

Mam tylko nadzieję że zgodnie z obietnicą będzie się bardzooooooo rzadko wypowiadał.

Człowiek który ma taki głos i tak się denerwuje, po prostu wszystko wie tylko wrażliwy jest. Ja tak mam jak mam mówić o czymś czego nie do końca rozumiem - on na pewno wszystko wiedział tylko te złe spojrzenia, obecność mediów. Człowiek który tak się spina gdy zadaje się mu pytania na pewno nie ulegnie żadnym wpływom i nikomu nie będzie lizał dupy.

12345 Oceń post
Loading ... Loading ...

Komentarzy

Wiersz, w którym autor grzecznie, ale stanowczo uprasza liczne zastępy bliźnich, aby go w dupę pocałowali

Absztyfikanci Grubej Berty
I katowickie węglokopy,
I borysławskie naftowierty,
I lodzermensche, bycze chłopy.
Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajką wytwornych pind na kupę,
Rębajły, franty, zabijaki,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Izraelitcy doktorkowie,
Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
Co w Bochni, Stryju i Krakowie
Szerzycie kulturalną francę !
Którzy chlipiecie z “Naje Fraje”
Swą intelektualną zupę,
Mądrale, oczytane faje,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item aryjskie rzeczoznawce,
Wypierdy germańskiego ducha
(Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
Werzcie mi, jedna będzie jucha),
Karne pętaki i szturmowcy,
Zuchy z Makabi czy z Owupe,
I rekordziści, i sportowcy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Socjały nudne i ponure,
Pedeki, neokatoliki,
Podskakiwacze pod kulturę,
Czciciele radia i fizyki,
Uczone małpy, ścisłowiedy,
Co oglądacie świat przez lupę
I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item ów belfer szkoły żeńskiej,
Co dużo chciałby, a nie może,
Item profesor Cy… wileński
(Pan wie już za co, profesorze !)
I ty za młodu nie dorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item Syjontki palestyńskie,
Haluce, co lejecie tkliwie
Starozakonne łzy kretyńskie,
Że “szumią jodły w Tel-Avivie”,
I wszechsłowiańscy marzyciele,
Zebrani w malowniczą trupę
Z byle mistycznym kpem na czele,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

I ty fortuny skurwysynu,
Gówniarzu uperfumowany,
Co splendor oraz spleen Londynu
Nosisz na gębie zakazanej,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item ględziarze i bajdury,
Ciągnący z nieba grubą rętę,
O, łapiduchy z Jasnej Góry,
Z Góry Kalwarii parchy święte,
I ty, księżuniu, co kutasa
Zawiązanego masz na supeł,
Żeby ci czasem nie pohasał,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

I wy, o których zapomniałem,
Lub pominąłem was przez litość,
Albo dlatego, że się bałem,
Albo, że taka was obfitość,
I ty, cenzorze, co za wiersz ten
Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
Iżem się stał świntuchów hersztem,
Całujcie mnie wszyscy w dupę !…

Julian Tuwim

… i mnie też.

12345 2 głos(ów), średnia: 5
Loading ... Loading ...

Komentarzy

Człowieczeństwo wiary

Kilka uwag do sensacji dnia, czyli pożywki dla ludu, coby nie zaprzątał sobie lud przypadkiem umysłów tym że ktoś (czytaj państwo) mu kradnie piniądze.

Próbuje się dowiedzieć od katolików co do cholery jest w takim razie z dogmatem o nieomylności papieża? Może mi ktoś to wyjaśnić, bo jakoś nie mogę pojąć jak się on ma do nagłych zmian decyzji pod wpływem “jakiś tam” faktów?

Co do samego “zrezygnowanego”: nie łatwiej i prościej było to zrobić te 2 tygodnie temu. Tylko małe dziecko i złodzieje brną w zaparte że to nie ich ręka…

Słowo także na temat linczu medialnego nad Glempem (tak przy okazji: czy wiecie że Józef to na drugie ma Kardynał - każdy jego list co to do wiernych pisuje kończy się “Prymas Józef Kardynał Glemp”). Wszyscy komentują że przeciwstawia się prawdzie i takie tam. Że bardzo źle zrobił wygłaszając to co wygłosił. Biorąc pod uwagę jego wiek i przynależność do grupy ludzi unoszących się ponad ziemią, nie należy się spodziewać że jasność jego wypowiedzi będzie tak przenikliwa jak jaśnie nam panującego Prezydenta, więc śpiesze przetłumaczyć.
Otóż wydaje mi się że człowiek który ma na drugie Kardynał chciał powiedzieć tylko że kościół zgodnie z swą tradycją (pomijam moje zdanie oczywiście na jej temat) powinien być wstrzemięźliwy w ferowaniu wyroków. Tym bardziej że skoro sam bóg pokierował tak losem “rezygnanta” żaden człowiek nie powinien stawać na tej drodze. A wspomniany dogmat o nieomylności pozostałby nienaruszony. Prawda i tak wyszła by na jaw i nawet gdyby nie było dziś rezygnacji w atmosferze skandalu, to prędzej czy później bez nacisków wszystko by potoczyło się jak należy. I w sumie mógłbym tak się w jego obronie jeszcze troche po produkować ale jakoś nie w smak mi to.

Najbardziej mnie śmieszyły dziś moherowe babcie. Media wszystkiemu winne a przede wszystkim żydzi i masoneria. No cóż od dziś za każdym razem będę mocno i stanowczo podkreślał iż w redakcji Gazety Polskiej zasiadają żydzi, masoni i cykliści.

Ogólnie w całej awanturze najciekawsza jest reakcji samych wielce miłosiernych chrześcijan. Jedni wspomniani broniący i wyzywający od żydomasonerii wszystkich przeciwników i druga strona ciesząca się z rezygnacji pałająca przy tym niesamowitą nienawiścią dla rezygnanta i jego popleczników.
Gdzie do cholery że zacytuję diabelskie wersety:

“Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą.”

Gdzie to się podziało? Albo raczej dlaczego tak mało wierzących od stuleci umie te słowa interpretować jak należy?

Dziś jak sobie patrzyłem na Wielgusa, to po raz pierwszy zobaczyłem w nim człowieka. Małego, słabego człowieka zniszczonego swą historią. Ale takiego jakim i ja jestem przez co wzbudził w pewien sposób mój podziw.
Na przeciw niego siedział, prawdopodobnie z szelmowskim uśmiechem, klaszcząc w dłonie inny mały człowiek.

post scriptum
Jeszcze mi się taka jedna historyjka przypomniała apropos tego osądzania Wielgusa za kłamstwa z ostatnich tygodni: był sobie taki gość co to ze strachu trzy razy skłamał i wyparł się swojego kumpla. Potem został pierwszym papieżem.

update
jakież to ciekawe czasu gdy “zboczeńcy i komuchy” mają takie same zdanie jak siewcy jedynej słusznej prawdy:>

12345 2 głos(ów), średnia: 5
Loading ... Loading ...

Komentarzy