Archiwum dla kategorii: komputr, programowanie i okolice

Upgrejt ubuntu

Zrobiłem dziś upgrejt do Ubuntu 8.04. Kilka słów apropos pierwszych wrażeń.
W sumie wystarczyłoby powiedzieć jest bardzo dobrze. Wszystko śmiga jak należy z niczym nie mam problemów. Tam gdzie one były największe zniknęły.
Temperatura średnio utrzymywała się w moim średniowiecznym acerze na poziomie 80 celcjuszów teraz jest to 65 stopni a i nierzadko spada poniżej, szczególnie jak odsłonie wiatraczek - dawno nie miałem tak chłodnego lapa po kilku godzinach pracy. Co więcej faktycznie poprawiła się obsługa pamięci - odpalając kilka aplikacji i mając włączone bajery wizualne odczuwałem wielokrotnie niemiłe efekty w postaci przeskakiwania okienek (szczególnie gdy procek miał koło 90 stopniów) co było dość uciążliwe. Teraz nie ma z tym najmniejszych problemów. Efekty wizualne też zdecydowanie lepiej działają. Dodano kilka subtelnych zmian no i przede wszystkim znacznie poprawiła się płynność, choć to być może, jak napisałem, wynik właśnie lepszej obsługi pamięci.
Jest też nowy firefox który też w porównaniu z poprzednią wersją sprawuje się dobrze. Mogę otworzyć ponad 20 kart i nie ma problemu z jakimś przyciemnianiem i oczekiwaniem na przejście z karty do karty. Dwa mankamenty nowego firefoxa - wcięło mi kilka wtyczek które jeszcze nie zostały wydane do nowej wersji - choć firefox mi powiedział że jak tylko się pojawią to zrobi automatyczny updejt i będą działać. Druga rzecz z która pewnie da rade jakoś się uporać to to że na niektórych stronach czcionki albo pomalały albo zrobiły się strasznie wielkie - z wstępnych przypuszczeń wynika to moim zdaniem z jakiś ustawień czcionek systemowych z których firefox korzysta na tych stronach.
Przy okazji zainstalowałem sobie inkscape - programik do grafiki wektorowej - jeszcze nie potestowałem ale pierwsze wrażenia dość pozytywne, więc prawdopodobnie zakończę procederu “okradania” corela.

Wszystko wskazuje zatem na to że zbliża się nieuchronnie moment w którym panowie z microsoftu będą mogli cmoknąć mnie w dupe i nawet darmowa uczelniana licencja im nie pomoże. Za kilka dni jeszcze upgrejd na stacjonarnym i zobaczymy jak tam sobie nowe ubuntu da radę.

12345 2 głos(ów), średnia: 4.5
Loading ... Loading ...

Komentarzy

Kiedyś napiszę o tym

pracę magisterską. A o czym? Dzięki Uenifeuowi znalazłem ten filmik. Tak w ramach przypomnienia sobie umieszczam prezentację co to kiedyś robiłem w ramach wstępu do tego o czym będę pisał.
Przy okazji mała propaganda - prezentacją jest w formacie .odp a nie w zamkniętym ppt :) Jak chcesz ją sobie otworzyć zainstaluj sobie OpenOffice’a i używaj go gdy coś chcesz komuś przekazać, choćby z takich powodów.

12345 1 głos(ów), średnia: 4
Loading ... Loading ...

Komentarz

Errata pasożyta

Wiele głosów się przetoczyło przez sieć i sobie pozwole jeszcze na dwa linki. VaGla czyli Twoja rola: odbierać przekaz komercyjny i Lege Artis i po prostu NoAdBlock.
Natomiast wspomniany poprzednio Paweł Wimmer popełnił w temacie kolejną notkę. Nie będę rozwodził nad jej clue (czy jak to się pisze). Dwa zdania na temat tych modeli marketingowych. Że niby nikt nie wskazuje alternatywy. No to kilka wskaże choć są one oczywiste i być może niezbyt jeszcze popularne, ale nie od tego moja głowa żebym dawał za darmo pomysły:>
Mumio wszyscy chyba ściągnęli ze strony Plusa, wspomniana poprzednio Cola i Mentos rozeszły się po sieci zdecydowanie lepiej i przyniosły większą popularność tym marką niż standardowe rzucanie banerów. Kolejne firmy otwierają blogi na których można uzyskać rzeczową informację na temat ich produktów - jaki problem jest w tym aby linkować i cytować takie informacje? Wiele osób korzystających z serwisu np z grami chętnie odwiedzi stronę producenta z najnowszym info o nowym produkcie. Kolejna sprawa to sponsorowane artykuły.
Co łączy te wszystkie rzeczy - żadna z tych form promocji a można by ich jeszcze kilka wymyślić i je w zależności od inwencji modyfikować nie traktuje internauty jak idioty. A choćby reklamę kierować do dziecka neostrady to o ile ona będzie upierdliwa i go w żaden sposób nie zaciekawi to tylko przysporzy sobie kolejnego wroga.
Może i mam kiepskie spojrzenie bo wydaje mi się że jakoś nigdy nie uległem reklamie. Gdy miałem iść do sklepu przeważnie szukałem informacji na temat tego co chce kupić. I jedyne w czym mi reklama pomagała to przede wszystkim w dotarciu do informacji. Ale reklama która jest nachalna zawsze odstraszała mnie od reklamowanego produktu.
Pewnie są jakieś badania które mówią że im coś debilniejszego tym lepiej działa, ale ludzie na których to działa nie idą sobie robić kanapki albo oddać moczu w trakcie przerwy w filmie, i nie instalują sobie AdBlocka.
I jeszcze uwaga apropos złodziejstwa. Kto kogo okrada? Jak rozumiem mamy trzy (nawet pewnie i 4 ale tę czwartą pomińmy) strony transakcji. Ja, portal, reklamodawca. Ja klikając sprawiam ze reklamodawca w skrócie płaci portalowi. Tylko co z tego skoro ja kliknąłem przez przypadek, dla świętego spokoju czy z innego powodu który sprawia że stronę reklamodawcy mam ogólnie rzecz biorąc w poważaniu. Czyli że kto kradnie? Ja czy portal? Czy jeżeli portal nachalnie sprawia że muszę kliknąć w wyskakującą reklamę to… no właśnie ten grosz za kliknięcie ukradłem reklamodawcy ja czy portal?
Tak jak ja nie znam badań a mogę tłumaczyć w jakiś sposób moje postępowanie bo trochę się sam jednak znam, tak np tworząc kampanie typu NoAdBlock fajnie byłoby się oprzeć na jakiś danych. Np ilu użytkowników którzy nie chcieli kliknąć a kliknęli zainteresowało się produktem, ilu z tych co kliknęli była obojętna, a ile lubi gdy im wyskakuję. Jaka jest skuteczność takiej reklamy.
Zdaje mi się że firmy które się reklamują poprzez banerki po prostu nie mają innej propozycji ze strony portali, a co za tym idzie choć taka forma pewnie nie jest zbyt skuteczna są na nią skazani. Czy jest oki robienie przez portale w bambuko firm reklamujących się, nawet za cenę darmowości treści dostarczanych mojej osobie? Śmiem twierdzić że nie koniecznie.

12345 1 głos(ów), średnia: 1
Loading ... Loading ...

Komentarz

Kto pasożytem jest.

Zaciekawiła mnie pewna dyskusja na temat pewnej akcji. Moje rozważania na ten temat skupie na pewnej kwestii którą poruszył Paweł Wimmer. O etycznych stronach trochę dużej by trzeba pisać. Kwestie te w większości opinii (np. Room 303 i Bellois oraz 7pl) są jakoś tam przedstawiane i choć z wieloma bym sobie popolemizował (albo raczej dostarczył mniej emocjonalnych argumentów) to skupie się jedynie na kwestii ekonomicznej.
Pan Wimmer tkliwi się nad biednymi firmami które to mają cierpieć z powodu tego czerwonego znaczka który mam w pasku nawigacyjnym przeglądarki. Ba, z jego wywodu mogłoby wynikać że Internet czeka katastrofa z powodu niechęci do dobroczynnych praktyk reklamodawców i reklamotwórców.
Moje pytanie jest takie - wolny rynek jest dla kogo? Dla konsumenta czy dla tego kto dostarcza konsumentowi produkt do konsumowania? Tok myślenia przedstawiony przez twórców kampanii NoAdBlock uważa zdaje się że dla tych drugich. Oczywiście można sobie pościemniać że dobro firmy dobrem jej konsumenta.
Sprawa tymczasem jest prosta. Jeżeli nie chcę korzystać z czyjegoś produktu to nie jest to mój problem. Co więcej moim podstawowym prawem jest olanie takiego produktu. Jeżeli natomiast ktoś dostarcza mi produkt który mimo jego wad postanawiam przyjąć i z niego korzystać to mam prawo aby sobie go ulepszyć według mojego zamysłu (chyba że jestem idiotą i uważam że sam se nie mogę skręcić z drutu spinacza bo ktoś ma na to skręcenie patent). Jeżeli korzystam z serwisu informacyjnego który dostarcza reklam mam prawo sobie te reklamy olać i wyciąć. Bo ja jestem konsumentem i to moje prawa się liczą.
Jasne jest że jeżeli korzystam z jakiegoś produktu to ten kto mi go dostarcza może sobie w jakiś sposób czerpać z tego zyski. Ale to on powinien się dostosować do mnie a nie ja do niego. To obowiązkiem firmy jest wymyślić sposób na czerpanie zysku. Jeżeli przyjmuje model marketingowy w którym ja jako klient korzystam z produktu za darmo, nie moim interesem jest aby produkt ten przynosił zyski. Zależeć by mi mogło kilka lat temu kiedy dostęp do informacji nie był tak prosty. Dziś jeżeli jakiś portal nie potrafi się dostosować zniknie i nikt po nim nie będzie płakać. Takie są prawa wolnego rynku - kto nie klęka przed klientem ten prędzej czy później słono za to zapłaci.
Sedno sprawy polega na tym że świat biznesu nie nadąża za światem technologii. Wszystkie firmy oczekują stabilizacji i chciałyby wprowadzać wszelkie zmiany powoli. Niestety w dzisiejszych czasach tak się nie da. Stabilizację można osiągnąć krótkoterminowo wyprzedzając konkurencje o krok, do czego potrzebne są pomysły i inicjatywy. Jeżeli się tego nie ma trzeba być czujnym i korzystać z wzorców które się sprawdzają.
Wydaje mi się że największymi przeciwnikami takich rzeczy jak AdBlock są przede wszystkim i wbrew pozorom firmy należące do tej pierwszej grupy. Ci którzy płyną z prądem co najwyżej nie notują zysków tak jak każdy inny - czyli de facto żadna to dla nich różnica, a i tak za chwilę ktoś wymyśli nowy sposób z którego będzie można skorzystać. Ci którzy zarabiają na takich produktach jak reklama dostają zadyszki. Dlatego zamiast narzekać na swoją nieudolność lepiej ponarzekać na klienta i nazwać go np złodziejem.
Każde działanie wbrew klientowi zawsze obraca się nie przeciwko niemu, a przede wszystkim w firmę która nie potrafi się dostosować do klienta. Stawianie dobra firmy ponad dobro konsumenta i próby wmówienia mu że to dla jego dobra skończą się prędzej czy później katastrofą dla firmy.
Innowacyjność i pomysłowość liczy się szczególnie w wirtualnej rzeczywistości. Reklama w postaci banerków sprawdzała się zapewne przez kilka miesięcy od wprowadzenia. AdBlock jest tylko ukłonem w stronę portali które tego nie mogą zrozumieć. To dzięki niemy wiele z użytkowników dalej na nie zagląda.
Gdy nadejdzie dzień że przeglądarki domyślnie będą blokowały takie rzeczy (no może poza jedną taką co to wybitnie swą gigantyczną masą próbuje zatrzymać pędzące machiny rynku), już dawno ktoś wpadnie na kolejny pomysł jak w przyjaźniejszy sposób skierować do nas treść reklamową która nie to że wkradać się będzie na monitor drzwiami i oknami bo skuteczności to żadna, ale przede wszystkim wskaże nam produkt zgodny z naszymi zapotrzebowaniami.

ps mniej więcej w tym temacie: Jak YouTube zmienił życie firm

i jeszcze jedna ciekawa notka bardzo ładnie obnażająca głupotę twórców kampani No

edit
no i jeszcze żeby nie było że nie było uzupełnienie do powyższego

12345 1 głos(ów), średnia: 5
Loading ... Loading ...

Komentarz

Też mam was w dupie

Google mnie nie indeksuje, technorati wywala mi komunikat “There was a problem claiming your blog. Please try again in a few minutes. You can also go to Technorati Help for help claiming your blog.”
Pierdole takie technologie co mają mnie w dupie.

12345 2 głos(ów), średnia: 2.5
Loading ... Loading ...

Komentarzy

wordpress apdejt

Właśnie dowiedziałem się o nowej wersji silnika tej strony więc sobie postanowiłem zrobić updejt. No i oczywiście od razu pożałowałem bo połowa wtyczek mi nie działa. Najgorsze że wszystkie linki się rozlazły i nie są w takiej kolejności jak miałem poprzednio. Ogólnie wtyczka MyLinkOrder z nowym Wordpressem działać raczej nie będzie, więc albo mozolnie poukładam sobie to tak jakbym chciał, albo poczekam na updejt wtyczki.

Ogólnie rzecz biorąc w ramach komentarza - na początek się zauważa to co najbardziej się zmieniło i to chyba tez najbardziej boli. No i najbardziej mi się nie podoba zebranie we wspólnym miejscu kategorii dla wpisów i dla linków. Trochę debilny pomysł. Moim skromnym zdaniem.

Reszta wygląda na to że działa ale zobaczymy. Jakby coś się zepsuło czego nie dostrzegłem proszę o info:>

12345 1 głos(ów), średnia: 1
Loading ... Loading ...

Komentarzy

Techniczne bredzenia - dodaj wpis do Wykopu i Gwaru

Od pewnego czasu po wejściu na stronę konkretnej notki można dodawać wpis do serwisów wykop i gwar. To tak jako że lubię bajery. Nikt z tego nie korzysta i w sumie dobrze ale nie ma to jak lans i podążanie za trendami Web 2.0. Do wordpressa jest od pytonga wtyczek ale wszystkie one jakoś mi nie pasowały bo chciałem mieć tylko te dwa jako tako popularne serwisy z socjal bukmarkingiem.
Trudno to znaleźć w sieci więc i u siebie napisze jak to się robi (może użyje przy tym kilka słów które sprawią że szukający nie za dużo będą musieli się męczyć z googlami :>).
Zacznijmy od żródeł dzięki którym wiem co i jak: szeroki opis tego co i jak z tym socjal bukmarkingiem można znaleźć na wordpress.net.pl. Konkretnego kodu sprawiający iż nie trzeba żadnej wtyczki a ino małej zabawy z kodem (co przyda się zapewne w miejscach które nie działają na wordpresie) można znaleźć na polskim forum wordpressa w odpowiedzi zlinczowanego za złodziejstwo (:>) Fanatyka.
Kod zastosowany u mnie opiera się na dwóch linijkach:


<a title=”Wykop” href=”
http://www.wykop.pl/dodaj?url=<?php the_permalink(); ?>”><img class=”socialbkmark” src=”http://qatryk.pl/wp-admin/%3C?php bloginfo(’template_url’); ?/>/images/wykop.gif” alt=”" /> Wykop</a>

<a href=”java script:location.href=
‘http://www.gwar.pl/DodajGwar.html?u=’
+encodeURIComponent(location.href)”>
<img class=”socialbkmark” src=”
http://qatryk.pl/wp-admin/%3C?php bloginfo(’template_url’); ?/>/images/gwar.gif” alt=”" /> Gwar.pl</a>

Jakoś nie widze sensu dodawania polskich stron do digga czy del.icio.us. Chyba że mnie ktoś uświadomi że jest tam jakaś polska sekcja a ja głupi po prostu nie umiem na nią trafić.

A dla niewtajemniczonych zupełnie. Polecam jak już nie wiecie gdzie szukać ciekawych rzeczy w smętne wieczory serwisy wykop.pl i gwar.pl. Oba mają trochę wad ale w śmietnisku można znaleźć dużo perełek. Wykop ostatnio pada a gwar prowadzi gazeta.pl przez co dużo tam ideologicznie bredzących linków (swoją drogą ktoś mógłby zbanować tam panią socjalistke która dodaje swoje wypociny z częstotliwością karabinu maszynowego śmiecąc nieziemsko i zniechęcając szarych ludzików - któregoś wieczora na stronie głównej znalazłem same linki do tych socbredzeń).
Mimo to im więcej ludzi będzie tam wpadać i oceniać linki tym lepiej i dla mnie:> Dlatego sieję u siebie propagandę.

update
Po zgłębieniu tematu i kilku przekonywających komentach dodałem jeszcze delicje i tak w ramach popierania tego co polskie linkr.

12345 3 głos(ów), średnia: 3.33
Loading ... Loading ...

Komentarzy

Firefox 2.0

Właśnie na wp znalazłem link do nowego Firefoxa (tutaj). Pierwsze wrażenie całkiem sympatyczne. Już teraz widze że nie będę musiał odpalać za każdym razem edytora tekstowego coby błędów unikać. Fajny motyw. Poza tym ciekawe rozwiązanie dla kart, w końcu przez przypadek nie będę zamykał sobie z trudem odnalezionych stron (choć pewnie będę musiał się do tego śmigania kursorem od karty do karty przyzwyczaić).

Ciekawe jest że info nie pokazało się jeszcze na oficjalnej stronie a już jest na wp. No nic, potestuję i jak się nic nie będzie rypało to nic nie będę pisał, no chyba że mnie coś bardzo pozytywnie zaskoczy (albo negatywnie).

12345 1 głos(ów), średnia: 2
Loading ... Loading ...

Komentarzy

strona

Chciałem troche coś tu zmienić. Myślałem o nowej skórze ale jakoś nic mi nie podeszło pod gust, a i czasu na większe modernizacje też nie mam. Dlatego zmieniłem jedynie wygląd nagłówka. W sumie całkiem mi się podoba, choć i stary miał swój urok. Pozatym w ostatnich kilku dniach dodałem kilka ciekawych linków, a te niedziałające wywaliłem.
Wszyscy którzy korzystają z RSSa zachęcam do przesiadki na feedburnera (link koło mej mordy w kapturze), narazie jeszcze się nie zabrałem do zastąpienia nim starych kanałów ale pewnie prędzej czy później to nastąpi.
tyle technicznych bredzeń…

a zaraz coś z zupełni innej beczki.

12345 1 głos(ów), średnia: 4
Loading ... Loading ...

Komentarz

Krótko chwalipięcko

Tutaj można znaleźć najnowsze dziecko Qatryka. Po 18 września dorzuce jeszcze kilka rzeczy które przy okazji wyrzeźbiły moje palce. Narazie to tajemnica:>

12345 Oceń post
Loading ... Loading ...

Komentarzy