Czas pogardy

Ludzie to debile. Miliony ludzi na świecie to tępe dzidy bez krzty refleksji. Ludziki z mózgami karaluchów i kompleksami małych siurków. Dzięki internetowi możemy podziwiać to jak wielu na świecie jest głupoty i jak wielu takich podludzi po nim pełza.

Umiera człowiek. A wtedy wypełzają larwy.

Zmarła dziewczyna. Miała bloga. Całkiem popularnego. I to dla wielu męskich cip jest to nie do przeskoczenia.

Takie popisy upadku intelektualnego podludzi to w internecie codzienność. I nie, nie uważam, że należy z tym cokolwiek robić. Że kogoś czegokolwiek nauczymy. To są straceńcy. To jest ten sam sort ludzkiego gówna jak bezmózgie fiutki z państwa islamskiego, jak wszelkiej maści frustraci zaglądający w cudze łóżka, jak śmierdzące lenie zaglądające z zawiścią w cudze portfele, jak gwałciciele tłumaczący że ich kobieta sprowokowała krótką spódniczką.

Tym ludziom należy współczuć. Tak współczuć. Bo muszą być bardzo nieszczęśliwi w swoich marnych życiach. Gnój w jakim pełzają codziennie wchłania ich szare komórki, wchłania to wszystko co czyni człowiekiem. Okrucieństwo, tchórzostwo, niepewność, nieskalanie myślą, intelektualna bieda to jest ich szara rzeczywistość.

Gdzieś tam się przewija, że w przypadku tego hejtu, który jest powodem tego wpisu, to trolle, które robią takie rzeczy dla beki. Żeby o tym było głośno. Żeby wywołać sensacje i żeby taki gamoń jak ja napisał sobie kilka gorzkich słów. Tym bardziej żryjcie moje gówno jamochłony. Jak podłym trzeba być aby robić takie rzeczy dla jaj? Jak przeżarty mózg frustracją z chujowego życia trzeba mieć aby czerpać z tego przyjemność?

Żyjemy sobie w naszych małych bańkach. Spotykamy się z ludźmi na podobnym nam intelektualnym poziomie. Obcujemy z podobnymi sobie. Otaczamy się ludźmi odpowiadającymi nam naszej wrażliwości, naszemu poczuciu estetyki, kultury. I traktujemy ich jako cały świat. Błąd poznawczy.

Ludzie to w swej masie debile gotowi za 5 złoty poderżnąć gardło komukolwiek byle by zapchać brzuch i zaspokoić swoją potrzebę bycie zauważonym. I tak ten świat się właśnie kręci. Jasne że to niewielki procent. Ale to dalej są miliony. Miliony w odpowiednich warunkach gotowe zjeść własną matkę jeżeli tylko wyczują w tym dobrą zabawę lub pozwoli im to trwać w tym błogim stanie larwy kałowej.

Co robić? Zdawać sobie z tego sprawę. Ta armia podludzi w pewnym momencie zapuka do naszych drzwi mając w rękach kamienie i płonące pochodnie. I trzeba być na to gotowym. Dosłownie ale i w przenośni trzeba wiedzieć jak się bronić a nie tkwić w bezpiecznym kokonie.

Mimo, że to jest w sumie jedyna forma mojej nienawiści – do szpiku przenikająca agresja w stosunku do ludzkiej mierności to w dalszym ciągu cholernie współczuję. Bardzo mi żal zmarnowanego tlenu, wody, talentów i potencjału takich nieszczęśników.

Posted in Bojowy komentarz and tagged .