Dowcip

To odcinek 10 z 25 w Bojowej Serii wpisów 30 tekstów

Nie umiem opowiadać żartów. Zawsze je spalę. Moja erudycja sprowadza się w większości wypadkach do pułapu poczciwego Liwko:

Ale dobra mam jeden żart. Suchar tak stary, że może nie wszyscy znają. Przy czym żarcik seksistowski i szowinistyczny, czyli to co lubimy:

Rozmawia młody plemnik ze starym plemnikiem:
– Jak to jest, kiedy wiadomo, że to już trzeba pędzić? I co potem?
– Nic się młody, nie martw, przyjdzie odpowiednia chwila, wezbrą w tobie siły i wtedy popędzisz przed siebie co sił w nogach. Gdy już będziesz tak pędził zobaczysz przed sobą taką wielką kuleczkę. Przedstaw się ładnie a dalej to już się samo wszystko potoczy.
Młody plemnik czekał, czekał i faktycznie pewnego razu poczuł przypływ energii. Popędził przed siebie co sił, wysunął się na czoło peletonu i pędzi. Nagle spostrzega – dwie kuleczki. No nie tak to miało być ale nie pozostało mu nic innego jak podejść i się przywitać:
– Dzień Dobry, jestem plemnik.
– Dzień Dobry. Migdałki.

hehe. Dobre nie. Migdałki. hehe.
Dobra. Walcie się.

Posted in Boje codzienności.