Drenaż mózgu

Ja się nie dziwię że świat stacza się na psy skoro “główny ekonomista Banku Światowego ds. społecznych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej” mówi takie “ciekawe” rzeczy:

A czy ludzie sami nie lepiej wiedzą, co zrobić z własnymi pieniędzmi?

- Każdy tak uważa. Młodzi myślą: emerytura to za sto lat. Jeśli mielibyśmy odkładać tyle co odkłada ZUS, to naprawdę trzeba by dużo odkładać. Jednak badania pokazują, że ludzie nie są w stanie przewidzieć swoich przyszłych potrzeb. Znaleźlibyśmy się z masą ludzi, którzy w wieku sześćdziesięciu kilku lat nie mieliby pieniędzy na życie i państwo i tak musiałoby do nich dopłacać

To właśnie dzięki takim panom jak ten pan górnicy sobie mogą przyjść pod Sejm ponawalać kamieniami i zablokować to i owo. Dzięki właśnie takiemu myśleniu okazuje się że ludzie są kompletnie nieodpowiedzialni. No bo po co mają być odpowiedzialni skoro pan główny ekonomista twierdzi że nie są i de facto stwierdza że nawet jakby dać im ich własne pieniądze to na starość i tak dostaną od państwa kasę bo przecież państwo nie może zostawić ich samych.

Spójrzmy sobie na historie. Co i jak z tymi emeryturami znaleźć w skrócie można tutaj. Ja pozwolę sobie zacytować kawałek (boldy moje):

Emerytury niemilitarne powstały dopiero w XIX stuleciu. Wcześniej pracownicy musieli albo sami oszczędzać na starość albo liczyć na to, że ich dzieci zapewnią im utrzymanie. Ci, którym się to nie udało, musieli liczyć na zapomogi i opiekę organizacji charytatywnych. W XIX wieku zaczęły powstawać robotnicze kasy zapomogowe, gwarantujące swoim członkom niewielkie wypłaty na wypadek choroby, kalectwa lub starości.

Rewolucyjny system wprowadził niemiecki kanclerz Otto von Bismarck w 1880 roku. Bismarck wprowadził gwarantowaną przez państwo emeryturę dla wszystkich ubezpieczonych pracowników, którzy ukończyli 70 lat.Do sfinansowania tego systemu służyły składki potrącane z pensji. Trzeba dodać, że średnia długość życia wynosiła wtedy 45 lat, jednocześnie robotnicy rozpoczynali pracę i opłacanie składek już wieku kilkunastu lat.

Czyli jakoś się żyło na tym świecie gdy nie dostawało się emerytury od państwa. Co więcej ludzie chyba jednak musieli coś tam odkładać. Oczywiście najlepszą inwestycją były dzieci. Na początku zresztą to co się odkładało na emeryturę było raczej ubezpieczeniem. Robotnicy w fabryce zrzucali się do wspólnej kasy po to aby jak któremu się coś stanie było na leczenie. Nikt nigdy nie wiedział co mu się przytrafi a oddanie niewielkiej kwoty było czymś do zaakceptowania.
Dziś natomiast zamiast w naturalny sposób pomagać rodzicom, dzieciom każe się wpłacać do wspólnego worka i potem wspaniałomyślnie od państwa rodzice dostają kase. Czyli ani nie jesteśmy odpowiedzialni za swoją przyszłość bo widzimy że państwo zawsze da (choć tak naprawdę najpierw komuś czyli nam kradnie) ani za swoją rodzinę bo ona też zawsze dostanie coś od państwa. To nie tylko uczy nieodpowiedzialności ale przede wszystkim jest demoralizujące.

Oczywiście sytuacja jest taka że świat brnie w gówno i nie za bardzo ma pomysł jak z tego wyjść. Tzn. w sumie pomysły by się znalazły no ale nie takie które pozwolą rządowym darmozjadom dalej wyciągać kase od obywateli a to przecież największa tragedia jaka spotkałaby polityków.

A na koniec zupełnie od czapy, Robert Gwiazdowski:

Po licznych sukcesach, których aż nie sposób wymienić, rząd się bierze w końcu za gospodarkę, (…). Jak rząd ma się wreszcie zająć gospodarką, to trzeba się bać… No chyba że się rządowi znowu nie uda…

Oby się nie udało. Do widzenia się z Państwem.

12345 2 głos(ów), średnia: 3
Loading ... Loading ...

5 Odpowiedzi do “Drenaż mózgu”


  1. 1 krzychu

    Obawiam się, że ‘główny ekonomista’ ma rację. Więcej - nie ma sprzeczności między tym, co z jego wypowiedzi zacytowałeś, a tym, co sam sugerujesz mętnie przy końcu: chodzi o pomoc państwa dla rodziców i dzieci.
    Zwyczajnie i zdroworozsądkowo - te linie działań powinny się uzupełniać, anie kanibalizować. Jako ojciec dwójki dzieciaków z radością powitałbym zniżki podatkowe na dzieci plus aktywną pomoc w dziele ich edukacji - realne, a nie symboliczne dopłaty do podręczników oraz fundusze stypendialne kiedy rozpoczną studia.

  2. 2 qatryk

    oki a możemy się umówić że na tę pomoc to ci dam jak będę miał na to ochotę? Musisz mnie zmuszac do tego żebym miał dobre serce?
    Chyba nie zrozumiałeś o czym mówie, ale ja wiem że bełkoce więc ci wybaczam:>>
    Jeżeli państwo bierze od ciebie pieniądze po to aby potem wydać je na edukacje twoich dzieci a ty to popierasz to gratuluje. Jednoznacznie stwierdzasz że to czego się nauczy twoje dziecko, jak zostanie wychowane nie zależy od Ciebie. Zrzucasz odpowiedzialność na państwo jednocześnie zapominając że człowiek gdy pozbędzie się odpowiedzialności staje się człowiekiem zniewolonym.

  3. 3 sebastian łuczak

    Hej! Krzychu, Qatryk ma racje. Malo tego - dowcip polega na tym, ze Pan Ekonomista MA RACJĘ a pomimo tego Qatryk MA RACJĘ :-) To prawda, że ludzie (dziś, bo zostali oduczeni tego przez państwo) nie myślą racjonalnie o swojej emeryturze i gdyby im opddac pieniadze, ktore obowiazkowo placa na ZUS to jakas czesc z nich by je przepila/przejadla/przepuscila i na starosc glodowala. Owszem. Ale to nie zmienia faktu, ze panstwo NIE POWINNO ludzi w mysleniu wyreczac i krasc im pieniedzy, zeby za nich zainwestowac i zapewnic im emeryture.
    Dlaczego? Ano dlatego ze:
    a) panstwu tylko wydaje sie, ze jest madrzejsze - zazwyczaj wyniki inwestycyjne przymusowych funduszy (ZUS) sa slabsze niz dzialajacych na wolnym rynkow (bo te na wolnym rynku MUSZA sie wykazywac skutecznoscia a ZUS nie musi bo i tak ma naplyw skladek)
    b) przyznawanie panstwu prawa do wyreczania ludzi w mysleniu i decydowaniu jest BARDZO GROZNE. Panswto wtedy przyzwyczaja sie, ze moze wiedziec co jest dla ludzi lepsze. Dzis zadba o lepsza od ciebie emeryture. I o lepsze od ciebie gospodarowanie pieniedzmi na ochrone zdrowia (bo przeciez bierze z podatku i daje NFZ, ktory daje lekarzom). No i o lepsze gospodarowanie pieniedzmi na twoja i twoich dzieci edukacje (bo bierze z podatkow i daje MEN, ktore daje szkolom i uczelniom). Oczywiscie panstwo bedzie tez wiedzialo lepiej (juz teraz czesciowo wie i decyduje o tym) co masz jesc zeby byc zdrowym i co pic. Oraz co mozesz sobie sam wyprodukowac (np. marchewke) a czego nie mozesz (np. marychy). Za chwile panstwo uzna (wlascicie juz uznaje) ze wie lepiej jaka religie powinienes wyznawac. I tak dalej. Czemu nie? Uzasadnie jest to samo -> glupi ludzie nie wiedza jak zyc i nie umieja o siebie zadbac wiec oswiecone panstwo (rzad, parlament, urzad, ministerstwo…) mu powie a nawet na wszelki wypadek zmusi :-)
    c) zabieranie ludziom pieniedzy, zeby za nich zadbac o emeryture konczy sie w ten sposob, ze ludzie nie widza zwiazku miedzy tym co zarabiaja i tym co inwestuja a tym co dostaja na starosc. Wiec jak nie sa zadowoleni (a nie sa zazwyczaj) to maja pretensje do wszystkich ale nie do siebie! Zreszta czesciowo maja racje - sami prawdopodobnie uzyskali by wiecej (patrz punkt “a”). Ale pewnie nie 10 razy wiecej… Wiekszosc ludzi nie bedzie jednak szukac przyczyny niskiej emerytury w tym, ze malo zarabiali lub malo odkladali/inwestowali a w tym, ze “panstwo im nie zapewnilo”… A co mozna zrobic zeby zapewnilo? Pojsc np. pod Min Fin w kilkudziesieciu chlopa, rozbic kilka szyb i nosow i postraszyc, ze mozemy wrocic z kolegami z innych kopalni. No i rzad nam da! (ale zeby dac, bedzie musial komus ukrasc oczywiscie, bo rzad wlasnych pieniedzy nie ma, tylko moze je wziac od ludzi).
    Zdrowka zycze!
    (i wysokiej emerytury!)
    SL

  4. 4 krzychu

    @quatryk
    Nie sądzę, abyś bełkotał … zwyczajnie: napisałeś, że chciałbyś powrotu do sytuacji dzikiego kapitalizmu XIX-to wiecznego. Twoje prawo tego chcieć. A skoro tylko o to chodzi, to luzik - może być. Na szczęście to, co proponujesz jest już tylko kawałkiem historii …

  5. 5 qatryk

    Wytłumacz mi jeśli możesz w czym to co mamy dziś jest w takim razie lepsze? Że ludzie nie dość że są traktowani, to co gorsza faktycznie stają się nieodpowiedzialnym bydłem które batem się traktuje jak jest nieposłuszne?
    Ten dziki kapitalizm XIX wieczny wynikał m.in. z tego że właśnie wtedy zaczęły się tworzyć struktury dzisiejszj państwowości. Myślisz że nie dzieje sie ludziom teraz źle? Dzieje się jeszcze gorzej. A wiesz dzięki czemu - ano temu że państwo musi wtrącić wszędzie swoje trzy grosze.

Pozostaw odpowiedź