Kobiety mej młodości cz.1 – Alison Armitage

To odcinek 1 z 3 w Bojowej Serii wpisów Kobiety mej młodości

Żeby było jednak trochę przyjemniej na blogasku, choć zdaje się, że świat idei, polityki i ekonomii będzie tu mimo wszystko dominował, rozpoczynam dział ściśle związany z tą najbardziej sensowną materią życia jaką jest, eufemistycznie mówiąc, miłość fizyczna. Czyli wszystko to co nas podnieca i daje radość.  Czyli erotyka. No o bzykanie się rozchodzi.

Zaczniemy lajtowo.

Myslovitz kiedyś śpiewało (w sensie Rojek śpiewał) „mój pierwszy raz.. z twarzą Marilyn Monroe”. Ja tam do końca nie wiem jak to było u mnie, tak daleko pamięcią nie sięgam, natomiast jedno co wiem to, że niezliczoną liczbę nocy spędziłem z Alison Armitage. Kojarzycie taki serial „Brygada Acapulco”?

To tam po raz pierwszy ją zobaczyłem i od razu się zakochałem. Co to była za miłość. Co tydzień wyczekiwałem wieczora gdy znów ją będę mógł zobaczyć, biegnącą w kolejnej akcji z przecudownie falującymi piersiami albo chociaż nacieszyć się widokiem tych idealnych ust. Pamela biegająca po plaży w „Słonecznym Patrolu” mogła potem mojej Alison buty sznurować, a usta Angeliny Jolie to marna imitacja tego czym zachwycała Cat (no dobra, potem jak podrosłem, szukałem czegoś nowego i Angeline zobaczyłem w Hackerach, i choć był to jedynie przelotny romans też równie miło go wspominam).

A potem przyszły czasu internetu. Jak wiadomo internet został stworzony dla pron’u, więc już w czasach gdy łącząc się z siecią słyszało się takie fajne pipiiiipiiiiii (do dziś jak słysze tamte dźwięki czuje przyjemne mrowienie – odruch Pawłowa, czy jak?), jednym z najważniejszych jego przeznaczeń było zaciąganie zdjęć moich miłości. Jakże byłem zachwycony gdy znalazłem moją Alison i sukcesywnie ładujący się jotpeg odsłaniał mi wszystkie tajemnice jakie skrywały obrazy w telewizorze.

I choć sieć była tym co moją miłość wzmagało to stała sie przykra rzecz. To co pomogło mi odkryć tajemnice Alison pozwalało odkrywać również i tajemnice innych kobiet (o tym będzie w kolejnych odcinkach :D) a to musiało stać się przyczynkiem nieuchronnej zdrady. I tak oto Alison poszła w odstawkę. Dziś jest już tylko miłym wspomnieniem.

O kolejnych kobietach w przyszłości, a tymczasem nacieszmy się pięknem, które wywarło na moim poczuciu estetyki nieziemski wpływ:

A tu trochę więcej. A jak ktoś będzie chciał jeszcze więcej to przecież wiadomo … ->

Posted in Boje kulturalne and tagged , .