Fighting for peace is like fucking for virginity
Terroryzm. Idziemy na wojnę. Wojnę z terroryzmem. Jak wiadomo wojna to pokój.
Kim są terroryści? Ogólnie rzecz ujmując to świetnie zorganizowani, racjonalnie i inteligentnie działający ludzie niespełna rozumu fanatycznie zapatrzeni w swej rojenia i idee.
Takie WTC, zamachy w metrze w Londynie, pociąg w Madrycie, coś tam w Australii etc. Ile kasy musiało iść na przygotowania, ile ludzi w to musiało być zaangażowanych. Ludzi którzy przez miesiące przygotowywali się do operacji która musiała być dopracowana w najmniejszym szczególe. Jakby nie było fachowcy w swojej robocie. Opanowani, racjonalni etc.
Z drugiej strony fanatycy niespełna rozumu. Nie liczący się z żadnymi konsekwencjami, z ludzkim życiem i z czymś naturalnym dla każdego - z życiem własnym. No tak fanatycy religijni. Valhalla czy inne raje im w głowie. W imię boga.
A więc tak: mamy sobie tych racjonalnych, opanowanych fanatyków niespełna rozumu których celem jest… Właściwie co jest ich celem?
Ponoć celem ich jest oczyszczenie świata z takich czy siakich wiarołomców pogrążonych w modlitwie do fałszywych bożków - telewizora, kanapy i piwa.
Zdaje się podpadam idealnie pod profil terrorysty.
Dobra, rozumiem jeden szaleniec który wysadza się w autobusie w Telawiwie. No może się zdarzyć.
Jednak jaki cel można osiągnąć strzelając z procy w czołg?
Kto korzysta zatem na zamachach, wojnach i różnych konfliktach?
Czy Afganistan, Irak, Palestyna, ogólnie Afryka, no i wszystkie te miejsca do których wkraczają żołnierzyki w “misjach pokojowych” bo to siedliska terrorystów na tym korzystają? No ogólnie wariat jestem ale śmiem wątpić.
Mówiąc wprost - jakie korzyści odnosi organizacja racjonalnych, zorganizowanych, inteligentnych fanatyków religijnych gdy wysadza cokolwiek, posyła z misjami samobójczymi marzycieli dla których jedynym celem jest 100 dziewic w raju (swoją drogą ktoś mógłby mi powiedzieć czy w koranie jest jakoś napisane czy te dziewice to są wymieniane czy raczej im błona odrasta?), no jakie?
Czy nie jest przypadkiem tak że najbardziej debilny fanatyk doskonale wie że robiąc malutkie kuku takie jak WTC rozdrażnia i koncentruje na sobie jedynie całą uwagę machiny wojennej z którą nawet nie ma co marzyć się równać?
Jakoś zdecydowanie bardziej wierzę że na tym świecie celem który jest gotów pchać ludzi do popełniania różnych zbrodni, szczególnie organizowanych na masową skale nie jest raczej fanatyzm taki czy siaki a ino tylko chęć posiadania władzy i kasy. Po stokroć jest to motyw bardziej prawdopodobny niż jakakolwiek inna motywacja.
No ale można wierzyć w to że państwo, rząd i przede wszystkim ludzie którzy na fali każdego zamachu i idącej za nim fali strachu, otrzymują władzę i kasę na “walkę z terroryzmem” tylko mówią: “ups. Wcale nam nie zależało na poszerzeniu naszych wpływów, władzy i zdobyciu kasiory. Wyszło przypadkiem. Historyczna konieczność. Akurat byłem preziem i jakiś szaleniec wysadził się w autobusie. Przecież chyba nikt nie chce dopuścić żeby coś takiego stało się ponownie. Muszę mieć więcej władzy. Więcej kasy od Was kochani obywatele. Muszę żeby zapewnić Wam bezpieczeństwo. Choć wcale nie chce was kontrolować, zmuszać żebyście mi płacili i takie tam. No taka konieczność. Dla naszego wspólnego dobra. Cóż zrobić skoro tylu racjonalnych szaleńców stąpa po świecie gotowych w każdej chwili Wam drodzy obywatele z byle powodu wyrządzić krzywdę. ”
Bo przecież szaleńcy tacy jak w Iraku, Afganistanie, Palestynie, Iranie czy innej Somali nie mają się o co martwić tylko o to że my tu mamy fajne telewizory, kanapy i piwo. Zwyczajnie zazdroszczą.

qatryk:



0 Odpowiedzi do “Kto korzysta?”