Kto to jest artysta?

Artysta to nie jest jakaś popłuczka w stylu Szymeczek Wydra ze swoimi mądrościami. Artysta mówi tak:

Ale teraz jest jeszcze gorzej niż było!

Mam dużo ciekawych przemyśleń, może nie rewolucyjnych, ale na pewno śmiałych. Za komuny – dzięki audycjom Marka Wiernika, Piotra Kaczkowskiego i innych – mogliśmy do woli nagrywać płyty ulubionych artystów. Teraz dzieciaki ściągają ulubione płyty z Internetu. Podniósł się wielki raban, że oto kradną i piratują. Jest to totalna obłuda ludzi, którzy mają kasę, ale nie mogą zrozumieć, że płyty są za drogie, podczas gdy artyści chcą żyć ponad stan. Polskie płyty powinny kosztować maksymalnie 15-20 złotych. I my to zrobimy. Wiesz, uważam, że piratowanie dzieje się wtedy, gdy ktoś ściąga moją płytę, przegrywa ją na sto CD-R-ów i sprzedaje je na Stadionie. Ale gdy ktoś nagrywa płytę dla siebie, nie jest to żadnym złodziejstwem, tylko rodzajem długoterminowej pożyczki. Dzieciaki między 15 a 20 rokiem życia potrzebują przerobić maksymalną liczbę bodźców, dowiedzieć się i nauczyć optymalnie dużo. W tym momencie ściąganie płyt na iPoda jest rzeczą normalną w edukacji muzycznej. Udostępnienie tych plików za darmo jest uczciwsze niż pieprzenie o piractwie.

Udostępnisz swoje nagrania?

Tak. Zamierzam większość swoich płyt udostępnić w mp3 na stronie internetowej za darmo, żeby ludzie mogli posłuchać i stwierdzić, czy im się podobają, czy nie. Jeśli płyty będzie można kupić przez Internet czy na koncertach za 15-20 zł, to spora część tych młodych ludzi będzie wolała materialny gadżet w postaci legalnej płyty niż popisanego mazakiem CD-R-a. Te dzieciaki nie mają kasy, a przecież muszą się edukować. Mnie stać na kupowanie płyt dopiero od kilku lat. Trzeba jakoś wyjść tym ludziom naprzeciw. Gadanie o tym, że jeśli ktoś nie kupi polskiej płyty za 40 zł, jest złodziejem, to czysta hipokryzja. W takim razie po co było produkować CD-R-y, które są w stanie skopiować oryginał w jakościowym stosunku 1:1? Jeśli już, to winni są ci, którzy wymyślili tę technologię, oraz koncerny, które mają w dupie niezbyt zamożnych klientów. Jeżeli komuś się spodobają Biodrowe płyty i będzie chciał je kupić, proszę bardzo – dogadamy się. A ja zamierzam je fajnie nagrywać, ładnie oprawić, dodać frapujące bonusy i przede wszystkim spowodować, żeby były tanie.

Całość wywiadu z Tymonem.

Posted in wszystko i nic czyli dawno, dawno temu i nieprawda.

2 Comments

  1. Podpisuje sie oboma rekami pod madrym tekstem. Nieomal jedyna droga do poznania swiata muzycznego przez mlodych to dostep do muzyki zarejestrowanej. W wiekszosci szkol nie ma nawet choru, nie mowiac o zespolach muzycznych, ba – nie ma lekcji muzyki! Do tego mlodziez jest w zdecydowanej wiekszosci biedna. Wiec wszelka muzyka zarejestrowana powinna byc latwo dostepna, tania lub nawet bezplatna. Moja droga muzyczna zaczela sie w jeszcze gorszych warunkach dostepu do muzyki ale w szkolach propagowalo sie jej o wiele wiecej niz dzis. Wiec doceniam wysilki tych artystow, ktorzy daza do zmiany tego stanu. Popieram tez wlasnie organizujaca sie Partie Piratow, ktorej glownym zadaniem bedzie walka o wolny dostep do mysli intelektualnej. Ten ruch jest coraz powszechniejszy w EU. Deklaruje tez czynny udzial w umozliwieniu mlodym muzykom zarejestrowania ich tworczosci a kontakt pod zal. adresem.

  2. To się tyczy każdej dziedziny ludzkich wytworów – dostęp do każdej z nich powinien być wolny i nieograniczony bo to daje w efekcie największą twórczość, potwierdzają to badania. Czyli każde ograniczenie zabija tę twórczość i tyle.

Dodaj komentarz