Libertyn czyli sodoma i gomora

Libertynizm to filozofia zła. Podobnie jak hedonizm, sceptycyzm, ateizm, agnostycyzm, czy też libertarianizm lub skromny liberalizm. Jeżeli spotkasz na drodze swego życia libertyna musisz szybko uciekać. Wiedz, że są to przebiegli ludzie, będą przyznawać ci racje, ba, nawet zaprzyjaźnią się z tobą. I niech cię nie zmyli ich szczerość, otwartość i zaufanie jakim niby cię obdarzą. Jeżeli w ogóle będą się tobą interesować to już to jest niebezpieczne. Gdy libertyn wypatrzy w tobie ofiarę ani się obejrzysz jak stanie ci się on całkiem bliską osobą – oznacza to ni mniej ni więcej iż wpadłeś w jego sidła. Co będzie dalej zależy jedynie od siły twej psychiki lecz pamiętaj – już wielu próbowało walczyć i nawet jeżeli ta libertyńska sekta ich nie wciągnęła w swe szeregi to przypłacili to zszarpanymi nerwami, rozstrojem żołądka, pianą na ustach, a co najgorsze poczuli zalążek wątpliwości w swych umysłach. Zatem jeżeli uważasz że podołasz temu wyzwaniu jakim jest obcowanie z tymi potworami jakimi są libertyni pamiętaj o jednym – gdy tylko uda im się wzbudzić w tobie choć ziarno wątpliwości co do twej postawy wobec świata i dobra jakim kierowałeś się do tej pory – uciekaj. Uciekaj jak najdalej bo będziesz stracony.

W ogóle to najlepiej nie zadawaj się z tymi ludźmi. W swoim życiu kierują się jedynie dążeniem za rozpustą, są niemoralni wszystko na czym świat normalnego człowieka stoi mają za nic. Najchętniej oddawaliby się jedynie praktyką seksualnym. I to jakim. I tak naprawdę jedynie o to im chodzi. Będą ci wmawiać, że należą do ruchu wolnomyślicieli (jeżeli kojarzy ci się to z masonami to dobrześ zgadł – libertyni są od nich jeszcze gorsi – wśród masonów większość wierzy w boga co prawda jakiegoś dziwnego i błędnie nazywają go wielkim budowniczym ale jednak jakiś to bóg jest – libertyn to z zasady ateista). Będą ci mówić, że świat jest piękny, że jego różnorodności jest fascynująca i pięknie jest zgłębiać i poznawać otaczającą rzeczywistość. Nie ufaj im. Przecież to czyste brednie – jak coś co napawa nas obrzydzeniem może być piękne. Nie będę tu wymieniał plugastw, które libertyn wznosi na piedestały – najistotniejsze jest to, że przecież tak naprawdę chodzi mu o zwierzęce rządze, do których prędzej czy później będzie cię przekonywał. Nawet te hinduskie świry w Kamasutrze nie robiły takich świństw jak ci libertyni. Oni są gorsi od zwierząt – ciągle im mało. Wzorują się na takich niemoralnych bezbożnikach jak de Sade czy Masoch. A myślisz, że sadyzm i masochizm to skąd się wzięły? Tak mój drogi, to dzieło tych wstrętnych libertynów. Oni o niczym innym nie myślą poza sexem i sprawianiem bólu innym (sobie zresztą też).

Nie zwracaj uwagi na ich wspaniałe mowy o wolności. Czyżbyś nie był wolny? Przecież jesteś. To oni chcą tymi swoimi bredniami o wykorzystywaniu życia do szpiku cię zniewolić. Tak aby mogli panować nad twym umysłem i ciałem i wykorzystywać cię w swych okrutnych orgiach. Co więcej całe ich rozumowanie polega na konfrontacji i odnajdywaniu na każdy argument kontrargumentów. To co budują w swoich głowach w jednej chwili, burzą w następnej. Sam powiedz jak tak można żyć. Jak można nie posiadać autorytetów i wszystko mieć za nic. Jak można wysłuchiwać dwóch stron sporu i stawać do obu w opozycji? Jak można podzielać i rozumieć poglądy śmiertelnych wrogów jednocześnie stojąc z boku i żyjąc zupełnie inaczej aniżeli przed chwilą wypowiedziane słowa poparcia dla emocji i myśli oponentów. Przecież człowiek próbując tak myśleć i kontestując wszystko wkoło może popaść jedynie w obłęd. I tak też się z każdym kto wstępuje na ścieżkę libertynizmu dzieje. Po prostu tracą zmysły, poddają się zwierzęcym instynktom i nic tylko uprawiali by seks, najlepiej grupowy z różnymi dziwnymi fetyszami, a w trakcie tych orgii nierzadko dochodzi do okaleczania innych co o trwogo przynosi tym okrutnikom jeszcze większych doznań i satysfakcji.

Te orgie tłumaczą swoją filozofią. Że człowiek powinien doświadczać otaczającego świata odrzucać dogmaty. Brednie, brednie i jeszcze raz brednie. Jak można polemizować z prawdą. Tylu wielkich i wspaniałych ludzi budowało przez wieki system naszych wartości, kierowało zdeprawowaną moralność na właściwe tory a oni śmią kontestować te wszystkie wspaniałe osiągnięcia. Jak można dyskutować z czymś co zostało objawione. Jak można uważać, że prawda nie jest czymś ostatecznym. Pamiętaj nie po to tylu wspaniałych ludzi przez wieki szukało drogi życia, poświęcało się dla dobra świata aby jakiś tam libertyn śmiał polemizować i odrzucać ich mądrość. Zresztą o czym tu gadać – pewne rzeczy zostały ustalone jeszcze zanim powstał ten świat i nie można ich od tak sobie odrzucić. Prawdy zostały objawione. A dzisiejsza prawda dzięki wspaniałym żołnierzom moralności wychodzi co dzień na jaw, m. in. o zepsutych libertynach i ich niecnych knowaniach przeciwko ludziom.

Zapamiętaj bo więcej nie powtórzę: jeżeli spotkasz na swej drodze libertyna nie pozwól sobie na to aby mu zaufać. Trfaj mocny w wierze.
Na koniec zapamiętaj moje proste słowa, które nie potrafią w pełni oddać jak wielkim niebezpieczeństwem jest zadawanie się z tymi stworzeniami i jeżeli zdarzy cię trafić pod ten adres (tutaj) uciekaj stamtąd jak najdalej.

Posted in Bojowy komentarz and tagged , .
  • Jako libertyn i sodomita polecam wszystkim lekturę dzieł boskiego Markiza (filozofia w buduarze – powinna być lekturą szkolną!!!), a jako wstępniak Łojka „Wiek Markiza de Sade”……

  • Pingback: Qatrykowe boje » Blog Archive » Trudne pojęcia - liberał czyli złodziej i krwiożerczy cwaniak()

  • Pingback: Patryk Bąkowski “Trudne pojęcia - liberał czyli złodziej i krwiożerczy cwaniak” « Liberalis()

  • mroczna_katarzyna

    Oczywiście, że to wszystko, co zostało tutaj napisane o Libertynach to prawda. A skoro autor uważa prawdę za siłę absolutną, to muszę przyznać, że w tym wypadku Absolutna Prawda jest słodka, ponętna i wyzywająca do tego stopnia, że aż sadystyczna! Sadyzm tej Prawdy odbija się na moim ciele tak mocno, że cudowna rozkosz przenika me ciało, oblewając je od stóp do głów! Jest mi dobrze, po tym artykule. Dziękuje :]

  • Anna

    Dziecko, co ty wypisujesz. Dokształć się trochę. I pomyśl czasem.

  • droga Aniu nie za bardzo wiem o co ci chodzi, albo nie skumałaś ironii co jest grzechem śmiertelnym albo zwyczajnie nosisz barchany a co za tym idzie nie jest to miejsce dla ciebie.
    Tak czy siak pozdrawiam serdecznie

  • valmont

    witam! ha,ha,ha dobre o tym libertynizmie! przekonalem wiele osob i przekonam do libertynizmu kazdego,kto ma otwarty umysl…

  • Witaj Quatryczku 🙂
    Dawno cię nie „widziałem” a tu taki przypadek?! W pierwszej chwili prawie się nabrałem, ale pomyślałem, że to prawie nie mozliwe, toć ty też byłes między nami Libertyny i tak się zastanowilem, czy to możliwe byś tak do nas tęsknił, czy też tak nas nienawidził…
    Tak, czy inaczej pozdrawiam i na wszelki wypadek dla pozostałych… to nie jest prawda o Libertynach 🙂 raczej o tych, którzy im zazdroszczą nomen omen: Wolności

  • marzena

    świetny tekst! fakty, ktore podajesz oczywiscie są mi znane, lecz formia w jakiej to robisz w jakis sposob zachwyca 😉

    pozdrawiam

    ps. trafiłam przypadkowo, ale chetnie zostane na dluzej 😉

  • bijou

    a gdzie można się zapisać do takiego klubu z libertynami…

  • efrene

    Wszystko fajnie,tylko dlaczego taka kiepska ortografia w tym tekście?TRFAM MOCNA W WIERZE

  • bo to pewnie jeszcze czasy co to nie miałem firefoxowego poprawiacza… no a teraz to juz mi się poprawiać nie chce. Za leniwy jestem.
    pozdr

  • julius

    nie jestem libertynem, nie jestem także tak mocnym opozycjonistą jak ty. jednak artykuł dość pouczający, mimo że totalnie subiektywny. niektóre sformułowania mogą być niemalże obraźliwe -typu ‚hinduskie świry’, ale to tylko podkreśla twoją dosadność, której tak jak i libertynizmu -ani nie popieram, ani nie potępiam. ale potępiam owy błąd ortograficzny -czy poprawiacz, czy nie, powinieneś wiedzieć takie rzeczy. tyle, pozdrawiam (:

  • julius

    a i jeszcze jedno -podajesz linka, przestrzegając przed nim, ale czy zdajesz sobie z tego sprawę, że równocześnie ‚podsycasz’ atmosferę i skłaniasz do przejścia na tę stronę i przeczytania co tam piszą? coś na zasadzie zakazanego owocu, który smakuje lepiej. cóż, zamiar nieudany, bo zamiast nie wchodzić, wchodzimy i czytamy (;

  • Grzegorz Wielki

    Ironia była zawsze broni bystrzaków….

  • ktoś

    Gdyby nie te błędy…

  • Pingback: Kiedyś napisałem – Libertyn czyli sodoma i gomora | Qatrykowe boje()