maly zadufany człowieczek kontra malutki socdyktator

Ciekaw jestem jak czuje się nasz pan na włościach po tym jak otrzymał spowrotem od genaralisimo ten krzyż?
Warto przeczytać co też Jaruzelski o tym sądzi, warto też przeczytać np to. Warto byłoby usłyszeć też co na ten temat myśli pan prezydent, zamiast tego mamy bełkot jego kanclerza o winie podwładnych. Zresztą po co ma mówić pan prezydent skoro jego ludzie już się sprawą zajeli. Dość to ciekawe że wychodzi to w takich a nie innych okolicznościach. Dla mnie to wyglada tak: daliśmy plame, coby wyjść z tego z twarza dosramy generałkowi jeszcze bardziej.
Nie chce tu broń boże bronić tego socgenerała, a właściwie komunogenerała (dla nie zorientowanych istnieją zasadnicze różnice między komunizmem a socjalizmem, zaiteresowanych odsyłam do źródeł w postaci chodzby pierwszej lepszej encyklopedii). Jednak dla mnie to jest bardzo śmieszne mścić się na starych prykach. Nie mówie że nie powinnien zostać osądzony. Powinien dawno temu i w mniej kontrowersyjnych okolicznościach (bo jak napisałem wychodzi ni mniej ni wiecej że panowie “puścimy wszystko wPISdu” mszczą się na Jaruzelskim za swoje błędy).
Powinien zostać osądzony ale bez jakiejkolwiek kary. Przecież ten człowiek już nikomu nic nie zrobi.
Swoją drogą co innego zaczeło mnie zastanawiać. Tak jak zauważyłem wcześniej panowie Jaruzelski i Kaczyński są do siebie bardzo podobnie. Nie tylko pod względem socjalistycznego patrzenia na świat. Przede wszystkim podobnie są pod względem ślepej wiary w słuszność tego co robią. Nie wierze że Jaruzelski robiąc to co robił przez te wszystkie lata ślepo nie wierzył w idee komunizmu. On czuł się jak mesjasz który będzie wskazywał drogę ciemnemu ludowi. Jak lud się będzie opierał to mu przypierdolimy. Pan Kaczyński (nie jest ważne który, bo tak czy inaczej wychodzi na jedno) się dopiero tego uczy. Życze braciom coby historia się tak dziwnie nie potoczyła że i oni za pare latek staną przed takimi samymi zarzutami, a ich piekne (dyrdymalskie) idee nie będą piętnowane. Bo w końcu jakbyście się czuli gdybyście wierząc w coś ślepo przez całe życie i walcząc o to z całych sił w przekonaniu o słuszności swoich wyborów, staneli na końcu drogi gdzie ktoś by nie tylko przekreślił wszystkie wartości w które wierzyliście ale i zaczął piętnować was i oskarżać że to co poświęcaliście w imie waszej sprawy to były zbrodnie i należy ci się za to nic tylko sznur.
Życze serdecznie tego paną K coby im tak nikt nigdy nie powiedział, coby nigdy nie znależli się w mniejszości, a życze im dlatego że choć przysłowia może nie zawsze się sprawdzają ale historia lubi się powtarzać.

12345 Oceń post
Loading ... Loading ...

2 Odpowiedzi do “maly zadufany człowieczek kontra malutki socdyktator”


  1. 1 oranvag

    hmmmm… Czy nie oceniasz Generała zbyt jednostronnie? Czy nie przyszło Ci nigdy do głowy, że przez wiele lat kolejni partyjni funkcjonariusze mogli robić dobrą minę do złej gry, wiedząc że nie mają wyjścia z sytuacji? Czy pomyślałeś jakie mogłbyby być konsekwencje wypowiedzenia posłuszeństwa ZSRR?

  2. 2 qatryk

    ależ ja nie oceniam generała bo daleki jestem od tego. ja poprostu utożsamiam z nim system który uważam za debilny. tzn za bardzo fajny ale w zaden sposob nie do zrealizowania. czyli debilny. a general byl jego ważnym trybem. z wlasnego wyboru.
    nie wiem co nim kierowalo i nigdy sie nie dowiem. nie bede mial co do tego pewnosci ani w jedna ani w druga strone. poprostu jest on dla mnie symbolem czegos co mi sie nie podoba. a z historii szczegolnie tej powojennej to niestety jestem kiepski wiec tym bardziej nie bede ferowal zadnych wyrokow i probowal zastanawiac sie co by było gdyby…

Pozostaw odpowiedź