Intro dlatego że nie mam siły napisać niczego w miare sensownego (jakbym kiedykolwiek coś takiego napisał:>) bo całkiem miły wieczór dla mej świadomości właśnie dobiega końca. W każdym razie ku pamięci i co by mi nie przyszło do łba pisać jutro o czym innym, wpisuje to intro. A będzie o ciamajdach których osobiście nazywam idiotami, a które to ciamajdy wzbudziły dość sporo kontrowersji dzisiejszego wieczora. No więc będzie o idiotach na zmywakach w ju kej i innych takich, którzy zamiast wykorzystywać swój potencjał posiadli bardzo ambitną robote za “godne” wynagrodzenie.
A tak w ogóle to życze szczęścia ![]()
i radości, i coby każdemu się układanka do kupy składała jako i mi całkiem ładne widoczki z puzli wychodzą…
i jeszcze sobie cobym tu mniej dyrdymał o idiotach wypisywał… bo idioci to jak wiadomo nie tylko “zmywakowi” po studiach.
jak mawia mój kolega: pa pa

qatryk:



0 Odpowiedzi do “O idiotach słów kilka (intro)”