O trwogo

Dziś o tym że za oknem pada dowiedziałem się… otwierając gmaila i odkrywając nową śnieżną odsłonę motywu drzewo. Ech co za czasy. Kiedyś otwierałem rankiem oczy i oslepiał mnie blask przedzierający się przez firanki.

Z dobrych wiadomości - dzięki tej pogodzie znikł spod metra centrum ten idiota co znęca się codzień nad drewnianym krzesłem. Facetowi zdaje się że odkrył w sobie talent perkusisty i codziennie napierdziela bez ładu i składu w ten biedny drewniany mebel. Inna sprawa że na jego miejsce pojawiło się jezioro ale nawet bycie prawie Jezusem (jak wiadomo prawie i tak dalej… buty do tej pory mi schną) jest zdecydowanie lepsze od znęcania się tego pokracznego idioty nad moim poczuciem rytmu.

Tyle w ramach polityki.

12345 2 głos(ów), średnia: 5
Loading ... Loading ...

0 Odpowiedzi do “O trwogo”


  1. Brak komentarzy

Pozostaw odpowiedź