Piramida szczęścia

Internautom odpowiada Robert Gwiazdowski - ekspert z Centrum im. Adama Smitha, od marca 2006 jako przedstawiciel Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej przewodniczy Radzie Nadzorczej ZUS

Drodzy Ubezpieczeni! Agresję wielu z Was wywołały moje słowa, żeby nie liczyć na emerytury z ZUS. Jest ona o tyle zrozumiała, że politykom udało się wam wmówić, że jesteście “ubezpieczeni”, płacicie “składki” i w ten sposób “oszczędzacie” na własne emerytury. Tymczasem Wasze pieniążki, które co miesiąc pod przymusem i groźbą kary pozbawienia wolności, są Wam pobierane pod mylącą nazwą “składki ubezpieczeniowej” są po prostu ordynarnym podatkiem celowym, przeznaczanym prawie w całości nie na Wasze przyszłe emerytury, tylko na wypłatę świadczeń dla aktualnie je otrzymujących emerytów i rencistów. W związku z tym w ZUS-ie nie ma w ogóle żadnych pieniędzy. Nie ma ich też w OFE. Nie mogą one inwestować za granicą. Nie mogą też kupować nieruchomości w Polsce. Dlatego na wzroście cen polskich nieruchomości zarabiają emeryci holenderscy i niemieccy, bo ich fundusze emerytalne mogą inwestować bezpośrednio w nieruchomości w Polsce i właśnie to robią.

Tymczasem 60% środków, które ZUS przekazuje do OFE, lokują one w “bezpiecznych” i “dobrze oprocentowanych” obligacjach skarbowych. A Skarb Państwa przekazuje je z powrotem do ZUS, żeby starczyło na dzisiejsze wypłaty. A i tak nie starcza, więc ZUS zaciąga kredyt komercyjny w bankach!!! A skąd będą pieniądze, na spłatę tych kredytów i na wykup obligacji??? Wy je zapłacicie moi drodzy ubezpieczeni i Wasze dziatki (o ile oczywiście zdecydujecie się je spłodzić) w postaci wyższych podatków w przyszłości. Bo skąd Skarb Państwa weźmie pieniądze na wykup tych “dobrze oprocentowanych” obligacji i na kolejną dotację do ZUS na spłatę zaciągniętych kredytów? Od “ubezpieczonych” podatników je weźmie. Zapłacicie więc odsetki od swoich własnych pieniędzy, które dziś są Wam odbierane na “ubezpieczenie”.

System państwowych ubezpieczeń emerytalnych to, jak pisał zmarły przed kilkoma dniami Milton Friedman, “łańcuszek świętego Antoniego”. Płacimy dziś na emerytury naszych dziadków i rodziców w nadziei, że nasze dzieci i wnuki będą płaciły na nasze. Problem tylko w tym, że dzieci robimy coraz mniej - no bo przecież na swoje emerytury właśnie “oszczędzamy” w ZUS i w OFE. Więc po co nam dzieci? Nie mamy zresztą za dużo pieniędzy na ich utrzymanie, bo przecież połowę wynagrodzenia zabiera nam? ZUS!!! A te, które w przypływie nierozwagi spłodziliśmy, posłuchały, zdaje się, rady Pana Prezydenta i “spieprzają” do Londynu.

I tak sobie myślę, że ktoś musi to wam uświadomić. Już w 1999 roku, jak zaczynała się reforma emerytalna, Krzysztof Dzierżawski napisał o reformie artykuł: “Fakty. Mity. Sofizmaty.” Nie było jednak wówczas zbyt wielu chętnych, żeby go opublikować. Nic dziwnego! OFE wydawały wówczas 2 miliardy złotych na reklamę palm, pod którymi będą wypoczywali emeryci, jak się do nich zapiszą. Dziś już chyba wiadomo, że to była tapeta na ścianie, a nie żadne Hawaje.

Artykuł który zgodnie z teorią szybko spadł znajduje się tutaj.
Cóż więcej mogę dodać od siebie. Bawmy się dalej w szafy Lesiaka, w aborcje, kreacjonizm, w piętnastki dla górników, solimarność, becikowe, zero tolerancji, szkodliwość gumy dla delikatnych narządów, orędzia, i cały ten polski dobrobyt.
A po nas nic tylko popioły i gruz… Przepraszam, raczej ręka w nocniku prędzej niż się spodziewamy.

Ktoś powinien się pytać takiego Gwiazdowskiego co robić, ale on przecież stęchły liberał. Co on nam tu będzie gadał. Za to ja sobie pogadam ale następnym razem, coby już więcej tego wpisu nie rozwlekać.

ps. zachęcam do przeczytania również Franza (tak przy okazji fajny link wyczesał: chcesz poznać antynoble? )

12345 2 głos(ów), średnia: 5
Loading ... Loading ...

3 Odpowiedzi do “Piramida szczęścia”


  1. 1 Necro

    skurwiele, popracuję jeszcze kilka lat i uciekam z tej kloaki… skurwiele!

  2. 2 Necro

    drugą stroną medalu, czyli zadłużenia ZUSu i wypłacania pieniędzy na odsetki i bieżące potrzeby budżetu, jest marnotrawstwo naszych pieniędzy przez ZUS - system komputerowy, wypasione budynki itp. itd.

  3. 3 Zołak

    Smutna prawda, ale jak tak obserwuję polską blogosferę, i podobne wpisy, nabieram przekonania, że nie jest źle, skoro ktoś to rozumie, ktoś to może mówić, a jeszcze ktoś - czytać.
    Tylko nie “spieprzaj”, bo musi jeszcze być ktoś, kto to naprawi. Chociażby w trakcie wyborów. Ja sam nie dam rady przecież.

Pozostaw odpowiedź