W poszukiwaniu tematu, bo jakoś mi ich ostatnio brak zajrzałem sobie co tam redakcja gazety zapodaje. Na stronie gazety możemy m.in. przeczytać odkrywcze teksty - o tym że w polszy stoi się w korkach, o tym że PKP ma problem z wandalami (jakby było co w PKP “wandalować”) o tym że Kubuś Puchatek coś tam z nagą babą, o tym że pedofilów będą u nas wieszać i takie tam inne fascynujące teksty.
Jako iż jestem tępak to nie za bardzo interesują mnie tak bardzo fascynujące tematy dręczące naszą piękną choć styraną rzeczywistość. I o to iskierka nadziei - światełko w tunelu - myślę sobie - w dziale gospodarka link - “Powrót do czystego kapitalizmu”. No myślę sobie że w końcu coś dla takich idiotów jak ja co to mają manie kasiory i chcieliby też okraść jakiegoś biedaka (bo jak wiadomo własność to kradzież).
Klikłem. I czytam. Początek - faktografia. Ok. Myślę sobie zaraz autor pojedzie że przecież to nic z kapitalizmem nie miało do tej pory wspólnego, że interwencjonizm, te wspomaganie fedowskie bankierów to zwykła hucpa i że mimo to rynek i tak się wydymać nie dał i tera tym ciulom z wall street pokaże.
A tu w zaledwie trzecim akapicie mamy info o aktualnych wydarzeniach czyli rzeczy naturalnej dla rynku gdzie palanty które ryzykują jak spadochroniarz skaczący ino tylko z parasolką (inna sprawa że polegało to raczej na tym że te palanty z parasolkami doskonale wiedzieli że przed nimi i za nimi leci armia urzędasów każdy z kilkoma dodatkowymi spadochronami coby w razie czego jakby parasolka jednak nie zadziałała zadziałał urzędas) zwyczajnie lądują twardo i płaca cenę najwyższą czyli o tym że Lehman Brothers ogłosili upadłość.
I o to co czytam:
Brak pomocy państwa i zgoda rządu USA na bankructwo Lehman Brothers spotkało się różnymi reakcjami na rynku.
O, toż to, bardzo ciekawe - bardzo. Któż to bowiem jak nie państwo udzielało różnym takim ćwokom od roku miliardowych pożyczek. A tak, tak przecież to nie państwo ino FED - zrzeszenie prywaciarzy. Fakt że ten monopol na najgorętszy towar na rynku czyli pieniądz, tym ćwokom nadało państwo jest przecież mało istotny.
Idźmy jednak dalej - dochodzimy do tytułowego cytatu a tu okazuje się że tytuł to tylko kawałek zdania które powiedział jakiś krawat:
To powrót do czystego kapitalizmu, przeżyją najsilniejsi. Rząd nie może i nie będzie wspierać każdego.
A to ciekawe. Cholernie ciekawe. Czysty kapitalizm polega zdaniem tego pana na tym że rząd pomaga wybranym. Powtórzmy sobie to jeszcze raz: czysty kapitalizm polega na tym że rząd pomaga wybranym. I jeszcze jeden: czysty kapitalizm polega na tym że rząd pomaga wybranym.
Zawsze miałem takie wrażenie że to raczej feudalizm albo socjalizm na tym polega, no ale gdzie mi tam do bystrości krawata.
Potem dalej mamy blablanie a konkluzja jest wręcz komiczna, wypowiada się kolejny krawat:
Z perspektywy ludzkiej - to nie jest wielki kryzys, ani nawet lata 70. Ten kryzys dużo mocniej bije w firmy finansowe niż w zwykłego Johna Smitha. (blablabla) Ja patrzę na Amerykę i widzę przykry duży katar, może przeziębienie.
Czyli ogólnie karuzela się kręci, nie ma się czym przejmować, “czysty kapitalizm” wszystko wyprostuje i Hameryka będzie mogła być dumna ze swej gospodarki.
Czemu jednak jakoś nie za bardzo czuje ten optymizm? Czemu jakoś jednak nie wierzę w to że zwykły Hamerykanin nie koniecznie jednak nie odczuwa że cały system dopadła gangrena a nie jakiś tam katarek?
Może dlatego że np. podczas kryzysu lat 30 FED miał jakieś resztki kapitalistycznego myślenia i pomoc w przejmowaniu banków przez banki nie była jego głównym celem. Ograniczył się wtedy w zasadzie jedynie do obniżenia stóp co i tak spowodowało że przez kolejne 10 lat Hameryka musiała przejść zabawy z Niu Dilami a w konsekwencji i tak zorganizować wojenkę. Sama obniżka stóp obroniła wiele banków (czyli przekładając na mój spadochroniarzy z parasolkami) ale i wielu musiało zwyczajnie jak to bywa w tym prawdziwym czystym kapitalizmie zwyczajnie zamknąć drzwi (choć to też po mojemu nie o to chodziło z tymi działaniami FEDu - mieli przetrwać właśnie najwięksi i za bezcen wykupić maluczkich, ale o tym pisałem i pewnie jeszcze nie raz napiszę a nie o to tymczasem chodzi)..
Od roku natomiast mamy nieustaną zabawę nie tylko ze stopami (które jeszcze apropos lat 30-tych zwyczajnie po pewnym czasie i tak nic nie dawały bo podczas kryzysu mało kto ładuje się w kredyty) ale (m.in. dlatego właśnie że się ciule nauczyły że ludzie jak ciulom nie idzie od ciuli kredytów nie biorą przez co nie zapewnią ciulom miękkiego lądowania) również z ekstremalnym tworzeniem pieniądza z niczego poprzez udzielanie przez FED pożyczek z powietrza, innymi słowy nakładaniem na cały świat podatku inflacyjnego na niespotykaną skalę, w perfidny sposób okradając zwykłych nie mających z ciulami nic wspólnego ludzi.
Jeżeli ktoś mi powie że udzielanie pożyczek z powietrza przez FED na taką skale na jaką robił to przez ostatnie miesiące (ukrywając to skrzętnie przed opinią publiczną i nie informując nie tylko ile tych pożyczek naudzielał ale i komu) ma coś wspólnego z czystym kapitalizmem to gratuluje.
Na pocieszenie - Imperium Americanum upada tak jak upadł Rzym gdy zaczął się bawić w rozcieńczanie kasiory swoich obywateli. I nic tego nie powstrzyma. Takie są żelazne reguły rynku jakby ciule przy pomocy pożytecznych idiotów nawołujących do interwencji państwowych zakląć rzeczywistości bredniami o kaszelku mocno nie pragnęły.

qatryk:



0 Odpowiedzi do “Powrót do czystego kapitalizmu bla bla bla”