Qatryk pyta – Piotr C. czyli autor „Pokolenia Ikea”

Wszyscy pytają to i ja popytam.
Od pewnego czasu śledzę sobie bloga „Pokolenie Ikea„. Nie ma sensu opisywać o czym to – kto będzie chciał wiedzieć, wejdzie i wsiąknie, kto wie ten wie. Niedawno okazało się, że autor wydaje książkę pod tym samym tytułem co blog. A jako, że od jakiegoś czasu chciałem kogoś o cokolwiek popytać (a po prawdzie dzięki temu zrobić sobie więcej wejść do siebie), wyszła z tego całkiem dobra okazja i wysłałem Piotrowi kilka pytań.  Oto i one wraz z odpowiedziami.

Jak ma się blog „Pokolenie Ikea” do książki „Pokolenie Ikea”? To te same historie? Czy tylko i wyłącznie bohaterzy łączą obie formy Twojej twórczości?

– Blog to notki, książka to proza. To tak jakby porównać seks przez telefon z normalnym seksem. Niby jedno seks i drugie seks. Ale jednak odczucia inne,

Książka powstała najpierw a blog jedynie był zaplanowaną akcją marketingową czy na odwrót, blog i jego rosnąca popularność natchnął Cię do jej napisania?

– Blog miał mnie zmoblizowac aby coś zrobić ze swoim pisaniem. Przynajmniej kilka razy miałem ochotę go zamknąć w cholerę. Zwłaszcza gdy był taki okres z rok temu, że statystyki mi spadły z 600 osób dziennie o połowę.
Jak każdy ekshibicjonista potrzebuje publiczności i taniej popularności. Wkurwiało mnie że ludzie nie chcą tego czytać a nie ukrywajmy trzeba na to poświęcać czas. Mój czas. Cenny czas. Lubię ten czas. W tym samym okresie mógłbym odcinek „House of Lies” obejrzeć .To znaczy nie mógłbym bo jeszcze go nie było ale wiecie o co chodzi. Pomógł Facebook i pomogło wyrzucenie kilka razy blogu na home page gazeta.pl

Jak się znajduje wydawcę?
– Uparcie. Większość ma cię w dupie, wydawanie książek debiutantów w ogóle się nie opłaca. Ani wydawnictwu ani samemu autorowi. Jeśli sprzeda się pierwsza książka (sprzeda czyli znajdzie z 5 tys. osób, które je kupią jest łatwiej). Mogę powiedzieć: idźcie, zawracajcie gitarę małym wydawcom, może komuś z nich upadnie na głowę coś ciężkiego i was wyda.
Ja pisanie jak każdy grafoman traktuję jako bezpieczną formę onanizmu. Żyję z czegoś innego, więc nie mam presji.
Chciałem sobie udowodnić kilka rzeczy. Że swoimi historiami potrafię zainteresować trochę osób. A czy ktoś za to zapłaci w księgarni? Powiem szczerze – nie sądzę. Ludzie z internetu nie lubią płacić za nic a mają bardzo duże wymagania. I trudno im się dziwić.
Nawiasem mówiąc widzę w sieci ze dwie osoby, które mogłyby potencjalnie napisać coś fajnego ale im się nie chce. Się nie dziwię. Mi też się już nie chce.

To Twoje pierwsze dzieło czy coś wcześniej już dla kogoś pisałeś?
– Dzieło???? Większość wydawanych na polskim rynku książek jest gówniana. Ta jest gówniana trochę mniej. Wiem jedno następnej na razie nie mam zamiaru pisać. To fajna zabawa ale nie mam na to czasu.

Kim w zasadzie jest Piotr C.? Czarny to jedynie fantazja literacka czy jednak bliskie Ci alter ego?
– A dlaczego uważasz że powiem prawdę? To 100 proc. prawdy i 100 proc. fałszu.

Czemu w sumie miałbym kupić książkę? Warto dla jakiś innych powodów niż Twój zajebisty gorzki humor?
– W ogóle nie warto. Nic nie warto. Powiem szczerze dupa mi odpadnie z wrażenia jeśli tę książkę kupi więcej niż 50 osób, które czyta bloga. Wtedy przeproszę się z Chrisem Andersonem i jego „Free”. Facet napisał że opłaca się dawać rzeczy za darmo bo prędzej czy później się na tym zarobi. No to czekam na wielki sukces ala Janusz Leon Wiśniewski. O nie przyszedł??? Jak mi przykro….

Patrzysz na świat tak jak bohaterowie Twojej opowieści czy jednak więcej w Tobie hmmm… radości życia? Jest coś co sprawia, że jesteś szczęśliwy? Coś co nie jest atrapą tego szczęścia jak meble z Ikei? Jeżeli tak to jakieś cenne rady jak to odnaleźć?
– Życie jest zajebiste od momentu kiedy przestajesz chcieć a zaczynasz mieć w dupie.

Krzysztofowi się w końcu uda z aptekarką?
– Chciałbym to wiedzieć. Ale niech się skubaniec stara. Jest całkiem niezła…

Posted in Qatryk pyta and tagged , .
  • Ej.
    Ogarnij się, napisz coś nowego w końcu 😉

  • qatryk

    hehe właśnie tworze.

  • Alex

    Czekam na kolejna ksiazke 🙂 Ksiazka przeczytana jednym tchem 🙂

  • Agata W.

    Najlepsza książka, jaką czytałam. Taka realistyczna i szerokokątna 🙂