samobój

Nie wiem za bardzo jak interpretować tego samobója pani Blidy. Kiedyś pisałem że fajnie by było jakby stara tradycja wróciła, że jak sie złapie jakiegoś urzędnika na przekręcie to on se w łeb strzela bo mu inaczej jakiś tam imperatyw nie pozwala. Czyżby pani Blida była pierwszą która przywraca naszej kulturze ten jakże moralny zwyczaj?
Bo złodzieje i bandycie też mieli kiedyś moralność. Np nie okradali i pilnowali swojej dzielnicy/osiedla. Jakiś tam kodeks honorowy nawet u gitowców był. Człowieka traktowali jak człowieka, nawet niajwiększego wroga którego gołymi ręcoma, a nie jak nic niewartą rzecz.
No i teraz ta pani. Pewnie ze strachu to zrobiła. Ale to chyba dobry strach. Taki Pęczak też się pewnie bał a w łeb se nie palnął.
Kiedyś to ludzie którzy znali Pęczaka poszliby na samo dno razem z nim. Nie ważne że nie mieli z jego przekrętem nic wspólnego. W łeb se nie palnął to znaczy że ludzie z którymi sie spotykał byli z tej samej gliny i też nie są gotowi postąpić z honorem gdy sytuacja tego będzie wymagać, a co gorsza pewnie mają podobne skłonności co i on. Inaczej z tymi co se palneli. Nawet jak ktos był bliskim współpracownikiem to istnieje duże prawdopodobieństwo że jest z tej samej gliny i jak zrobi rzecz niegodną na której ktoś go przyłapie to postapi tak samo.
Dziwne to i trudne do rozkminiena.
Jakoś nie moge sobie wyobrazić w takich okolicznościach przyrody, dajmy na to takiego pana Lepera.

12345 1 głos(ów), średnia: 1
Loading ... Loading ...

1 Odpowiedź do “samobój”


  1. 1 waltharius

    Czy aby na pewno to było samobójstwo? Jest wiele wątpliwości.

Pozostaw odpowiedź