Kiedy tak sobie patrzę na tę otaczającą mnie rzeczywistość, to mi przychodzi do głowy taka myśl, że wczoraj było ch*jowo, dziś jest ch*jowo, jutro będzie ch*jowo. Czyżby, kurna, wreszcie długo oczekiwana stabilizacja? - myślę.
No właśnie. Codziennie odkrywam że żyje w powyższej permamentnej rzeczywistości. Ale co tam… człowiek się do wszystkiego przyzwyczaja. Najważniejsze że już za miesiąc będę miał wszystko w głębokim poważaniu ![]()
A posta tego śle gdyż przez kilka dni wspaniały administrator serwera wydziałowego był tak uprzejmy i dał wszystkim czas aby odpocząć od wszystkich tych rzeczy które sobie tkwią na każdym jednym serwerze na wydziale i poza tym że nie było wogóle dostępu do www i poczty to przy okazji moje wspaniałe zamierzenia o kontynuacji pisania programów leżących sobie na ilfie legły w gruzach.
Nie ma tego złego bom zajoł sie markietingiem i dziś zaniosłem moje wypociny. Coprawda nie oddałem wszystkiego bo ostatni temat był tak głupi że jakoś tak nie za bardzo wiedziałem co napisać - tu jest problem człowieka tak genialnego jak ja - jak mu cos głupiego każą zrobić to się gubi :> :>

qatryk:



0 Odpowiedzi do “stabilizacja”