Kiedyś pamiętam po sieci krążyła przeróbka jakiejś przemowy pewnej dyrektorki liceum, a w refrenie leciało w kółko: bezpieczeństwo, bezpieczeństwo, bezpieczeństwo…
Polecam przeczytać sobie trzy teksty (Miąsik, Olgierd, Vagla) na temat tekstu czwartego.
Ważną rzecz napisał Olgierd, a w zasadzie zacytował do czego służy TOR
„pozwala na przeglądanie stron blokowanych przez lokalną cenzurę i dostawców sieci. Dziennikarze używają Tora do bezpiecznej komunikacji ze swoimi informatorami oraz dysydentami. Grupy takie jak Indymedia polecają Tora jako zabezpieczenie prywatności i bezpieczeństwa swoim członkom. Aktywiści z organizacji takich jak Electronic Frontier Foundation (EFF) zalecają Tora jako mechanizm pomagający chronić wolność obywateli w sieci. Korporacje używają Tora by przeciwdziałać wywiadowi konkurencji oraz zabezpieczać przetargi przed podsłuchem. Tor jest używany jako alternatywa dla tradycyjnych połączeń VPN, które ujawniają ilość i chronologię komunikacji. (…) Wymiar sprawiedliwości używa Tora do odwiedzania i obserwacji witryn bez pozostawiania w logach rządowych numerów IP, a także ze względów bezpieczeństwa operacyjnego.“
Fajnym uzupełnieniem tego jest ps Vagli z linkowanego powyżej tekstu:
Być może istotnie jest to tworzenie dobrego klimatu dla powstania Rejestru niewygodnych stron, ale biorąc za pewnik to, co w sieci TOR się pojawia, można równie dobrze lansować w mediach tezę, że w godzinach pracy Policjanci bawią się w pedofilów i publikują zdjęcia dzieci z niedwuznacznymi komentarzami.
Dość ciekawe byłoby gdyby cytaty pedofilów którymi tak podnieciła się redakcja gazety okazały się czystą prowokacją policyjną (od których jak sugeruje Vagla i z tego co wiem na onionforum ponoć aż się roi).
Ludzie się boją. Oprócz pospolitych bandytów których spotykamy na ulicach, gdzieś tam czają się oszuści, pedofile, hakerzy, i inne kreatury dybiący na naszą moralność, cnote córek i synów, oraz uczciwość którą podstępem każdy taki jeden chciałby wykorzystać do niecnych celów.
Dość ciekawym jest dla mnie ta wiara ludzi że rząd/państwo jest w stanie stworzyć raj na ziemi, odnaleźć zuooo, odizolować, no i ogólnie wyrugować je z naszego życia. Jak trzeba być wielkim naiwniakiem aby pomyśleć że wystarczy zakaz, groźba państwa że to państwo za coś będzie karać, aby jakieś zjawisko zniknęło.
Prawda jest taka że takie kreatury jak pedofile istnieć będą. Świat jak za dotknięciem magicznej różdżki nie zmieni się poprzez wydanie dyrektywy czy zapisaniu w jakimś tam dzienniku ustaw zakazu takich to a takich czynów.
Pomijając już fakt że w wielu wypadkach takie zakazy działają wręcz przeciwnie - bandzior musi być bardziej ostrożny, a to wzmaga kreatywność i powoduje urodzaj wielu pomysłów jeszcze bardziej skrytego i potajemnego działania, pomijając to że jeżeli ktoś ma nieodpartą chęć czynienia zuaaa to to zuooo czynić będzie i żaden urzędas tego nie zmieni; pomijając to wszystko najistotniejsze jest to co było jedną z tez mojej poprzedniej notki - najwięcej tracą normalni ludzie.
Po mojemu niewielką ceną za możliwości które daje anonimowość ludziom wymienionym w cytacie od Olgierda, jest aby grupka obrzydliwców tworzyła sobie jakiś ciemny zakątek gdzie mogą popuszczać wodze swej chorej wyobraźni.
To ćwiczenie tej głupiej społecznej świadomości prowadzone wespół w zespół przez państwa i media, w celu zasiania w naszych głowach strachu i wzbudzenia w nas pożądania bezpieczeństwa skończy się tym że srać będziemy pod nadzorem kamer i przy otwartych drzwiach. Czego wszystkim zaniepokojonym tym że istnieją popaprańcy na tym świecie którzy mówią o, i co gorsze robią obrzydliwe rzeczy życzę. Poczujecie się bezpiecznie.

qatryk:



0 Odpowiedzi do “W kibelku zostaw drzwi otwarte”